No właśnie problem w tym, że nie bardzo mam jak leżeć cały czas, bo synkiem dwuletnim się zajmuję. Lekarz powiedział, że żadnych zakupów i żadnego łażenia. Tylko leżeć i się oszczędzać. W poniedziałek przyjedzie babcia, więc trochę mnie odciąży. Ale synek poza mną świata nie widzi, tylko mama i mama...
Dostałam duphaston 3x1. Dodatkowo biorę nospe, bo tak dziwnie czuję w brzuchu, ni to ból, ni skurcze... I kwas foliowy biorę. Za dwa tygodnie mam wizytę i zobaczymy czy krwiak się wchłania... Boję się niestety... I jeszcze lekarz powiedział że łożysko mam nisko osadzone. Być może się podniesie, ale trzeba czekać.
Dodam że pierwsza ciąża rozwiązana była przez cc. To niestety działa na moją niekorzyść.