reklama

Krztusi się! Co robić?!

Temat na forum 'Żywienie dzieci - porady' rozpoczęty przez millani, 16 Kwiecień 2010.

  1. millani

    millani Mama Maciusia ;)

    Mój 2miesięczny synek jest dokarmiany butelką. Najpierw karmię go piersią a potem podaję butelkę mojemu głodomorkowi. Maciek je bardzo łapczywie, co potem skutkuje okropnymi wzdęciami, ale najgorsze jest to, że podczas jedzenia (nie tylko z butelki, ale nawet z piersi) zaczyna się krztusić. Co robić? :-( Proszę o szybką odpowiedź na mail :-(
    Joanna.
     
  2. passingby

    passingby Fanka BB :)

    Iść do pediatry???
     
  3. reklama
  4. aga221122

    aga221122 mama Jurandzika :))

    millani może dziecko nie chce jeść tylko possać. Ja tak miałam, myślałam, że mały głodny a on chciał possać i jak dawałam jeść to się krztusił tak, że aż czasem odwracałam do góry nogami bo nie mógł oddechu złapać.
     
  5. Agnieszka Kozioł-Kozakowska

    Agnieszka Kozioł-Kozakowska Ekspert BB. Specjalista żywienia

    Powodem krztuszenia może być złe ułożenie dziecka podczas karmienia, przy karmieniu piersią dziecko musi mieć główkę wyżej ułożoną niż w trakcie karmienia piersią, można też robić przerwy w trakcie karmienia na złapanie oddechu, często dzieci które jedzą łapczywie krztuszą się bo nie mają jeszcze opanowanej sztuki ssania i oddychania. Proponuję podejść jeśli to możliwe do poradni laktacyjnej tam pokażą Pani jak prawidłowo układać dziecko do karmienia.
     
  6. millani

    millani Mama Maciusia ;)

    Najpierw podaję małemu pierś, ale kiedy pokarm leci powoli i już jest go mało, Maciek strasznie się denerwuje, krzyczy, łapie i puszcza pierś, szarpie. Stosuję herbatki laktacyjne i dużo piję, ale pokarmu ciągle jest za mało ;-( Wtedy podaję butelkę. Zaczęłam już podawać mu częściej butelkę, żeby nie był za każdym razem taki głodny, ale bez rezultatu. Staram się żeby miał spokój podczas karmienia, żeby sam był w miarę spokojny, ale to też niewiele daje, wypróbowałam wszystkie rodzaje butelek z majmniejszymi dziurkami w smoczkach (myślałam że pokarm leci zbyt szybko i w zbyt dużych ilościach.) przerywam mu jedzenie, żeby złapał oddech,karmię go w pozycji prawie pionowej też nic. Krztuszenie pojawia się tylko wtedy, kiedy mały jest bardzo głodny, więc to chyba z łapczywości, a nie chęci samego ssania.
    Czuję się bezradna. Bardzo chciałabym karmić go tylko piresią, czy jest taka szansa jeszcze?
     
  7. millani

    millani Mama Maciusia ;)

    Najpierw podaję małemu pierś, ale kiedy pokarm leci powoli i już jest go mało, Maciek strasznie się denerwuje, krzyczy, łapie i puszcza pierś, szarpie. Stosuję herbatki laktacyjne i dużo piję, ale pokarmu ciągle jest za mało ;-( Wtedy podaję butelkę. Zaczęłam już podawać mu częściej butelkę, żeby nie był za każdym razem taki głodny, ale bez rezultatu. Staram się żeby miał spokój podczas karmienia, żeby sam był w miarę spokojny, ale to też niewiele daje, wypróbowałam wszystkie rodzaje butelek z majmniejszymi dziurkami w smoczkach (myślałam że pokarm leci zbyt szybko i w zbyt dużych ilościach.) przerywam mu jedzenie, żeby złapał oddech,karmię go w pozycji prawie pionowej też nic. Krztuszenie pojawia się tylko wtedy, kiedy mały jest bardzo głodny, więc to chyba z łapczywości, a nie chęci samego ssania.
    Czuję się bezradna. Bardzo chciałabym karmić go tylko piresią, czy jest taka szansa jeszcze?
     
    Ostatnia edycja: 17 Kwiecień 2010
  8. rubi

    rubi wakacyjna mama ;-)

    proponuję iść do pediatry po skierowanie do neurologopedy!!!

    nam bardzo pomaga ;-)
     
  9. millani

    millani Mama Maciusia ;)

    Maciek ma dopiero 7,5 tygodnia, więc jeszcze nie ma problemów z mową...
     
  10. reklama
  11. rubi

    rubi wakacyjna mama ;-)

    wiesz millani... jak są problemy z mową to na wizyte z deczka późno - lepiej zapobiegać niż leczyć... pytałaś co masz robić to Ci powiedziałam...zrobisz co zechcesz - to w końcu Twoje dziecko

    ja pierwszy raz bylam u neurologopedy jak Monika miała 2,5 miesiąca i chodzimy do teraz... pomagają nam te wizyty bardzo ;-) młoda miała odruch wymiotny na smoczki - te od butelek i uspokajające, krztusiła się grudkowatym jedzieniem - małe sztuczki i wcina warzywa pokrojone w drobna kostkę ;-) pije kaszkę z flaszki (łyżeczką się nie da bo na cyckowym mleku kaszka zawsze jest wodnista) ;-)

    ja też się dziwiłam po co mnie wysyłają z niemówiącym jeszcze dzieckiem do logopedy...ale teraz wiem...

    wiem, że niewłaściwe karmienie butlą czy łyżeczką może doprowadzić do wady zgryzu
    wiem, że jak tylko dziecko zacznie siedzieć trzeba je uczyć pić z otwartego kubeczka a nie z butli czy niekapków
    wiem, co robić jak dziecko krztusi się jedzeniem albo ma odruch wymiotny...

    i cieszę się że mieszkam w mieście gdzie lekarze wypychają rodziców do specjalistów, ze nie lekceważą niepozornych objawów...

    pozdrawiam i zyczę szybkiego rozwiązania Waszego problemu ;-)
     
  12. millani

    millani Mama Maciusia ;)

    Bardzo dziękuję za radę. Wezmę to pod uwagę, Jeszcze raz dzięki ;-)
     

Poleć forum