Agnieszka Duda
doradczyni noszenia doula
Najpierw podaję małemu pierś, ale kiedy pokarm leci powoli i już jest go mało, Maciek strasznie się denerwuje, krzyczy, łapie i puszcza pierś, szarpie. Stosuję herbatki laktacyjne i dużo piję, ale pokarmu ciągle jest za mało ;-( Wtedy podaję butelkę. Zaczęłam już podawać mu częściej butelkę, żeby nie był za każdym razem taki głodny, ale bez rezultatu. Staram się żeby miał spokój podczas karmienia, żeby sam był w miarę spokojny, ale to też niewiele daje, wypróbowałam wszystkie rodzaje butelek z majmniejszymi dziurkami w smoczkach (myślałam że pokarm leci zbyt szybko i w zbyt dużych ilościach.) przerywam mu jedzenie, żeby złapał oddech,karmię go w pozycji prawie pionowej też nic. Krztuszenie pojawia się tylko wtedy, kiedy mały jest bardzo głodny, więc to chyba z łapczywości, a nie chęci samego ssania.
Czuję się bezradna. Bardzo chciałabym karmić go tylko piresią, czy jest taka szansa jeszcze?
że się tak wtrącę jako doula.. dzieci w okresie 6-8 tygodni bardzo gwałtownie przybierają na wadze. Dlatego ssie dużo, żeby "wyrobić" sobie odpowiednią ilość mleka. Podając mleko modyfikowane, nie dajesz mu szansy ( i sobie przy okazji) na stworzenie odpowiedniej ilosci pokarmu. Dlatego proponuję - wytrzymaj 2 dni ( 3 dni potrzebne są na uregulowanie laktacji) bez podawania modyfikowanego - o ile masz taką możliwość niej ssie kiedy chce i ile chce. nawet jeżeli przez pierwszą dobę będzie się to wiązało z leżeniem na łóżku pół dnia ( proponuję wziąć sobie gazetkę lub dobrą książkę położyć się z dzieckiem i karmić na leżąco - dziecko szybciej zaśnie, a i mama nie będzie wymęczona
po dobie - dwóch laktacja powinna się na tyle unormować, że młody człowiek się przestanie denerwować.
Dodatkowo - w tym okresie dzieci zaczynają widzieć coraz więcej szczegółów w swoim otoczeniu - dlatego nie powinno się karmić przy ostrym świetle, grającym telewizorze lub w miejscu, gdzie jest dużo bodźców, bo to po prostu rozprasza malucha
powodzenia i daj znać dalej.