• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

książki warte polecenia

"Twoje dziecko" autorki Penelope Leach od momentu narodzin do piatego roku zycia,
Ja wam polece moze i stara ksiazke ale jara.Pozyczyla mi ja znajoma jak bylam w ciazy z Victorem i pozniej poszukalam jej na necie i kupilam sobie.Nie opisuje co dziecko musi w danym wieku a czego nie ,propozycji rozwiazania problemow tez jest kilka i takie zdroworozsadkowe podejscie "rob jak czujesz" Ale sa tez przyklady,ze jesli bedziemy sie poddawac to np pol nocy bedziemy jezdzic z maluchem po osiedlu autem bo inaczej nie zasnie :szok: Konsekwencje naszego "zlamania" sie sa pieknie przedstawione.
 
reklama
no co Ty to juz tyle czasu??
Zrobili z tek okazji jakies wznowienie?

Na to wygląda, bo tak jest napisane na okładce. :) A zaraz ma wyjść druga część - "Pollyanna dorasta". Tak w ogóle, to "Pollyanna" jest np, na liście lektur dodatkowych w 4 klasie. :) To mi ostatnio siostra opowiadała. Jak ja pamiętam, to u nas nie było takich książek. Same smęty przerabialiśmy w szkołach, więc nic dziwnego, że tyle ludzi w ogóle nie sięga po książki. :)
 
Basia też znam, idealna dla przedszkolaków, a Hania dla początkujących szkolniaków ;) Humorystyczna jets bardziej Hania moim zdaniem, ale Basia jest fajna w tym, że jest polskiej autorki i w polskich realiach. W Hani np. moja Gabisia nie rozumie jeszcze deklaracji niepidległości, bostońskiej herbatki itp, a w Basi wszyskto jest jasne i ma oczywiśćie walory edukacyjne, ale edukacji nie w sensie wiedzy, tylko codziennych problemów - same tytuły sa proste i sugerują, na jaki problem mogą pomóc: Basia i pieniądze, Basia i dentysta, Basia i słodycze... ;)
 
Mogę się zgodzić z tym, że Basia jest dla ciut młodszych niż Hania, ale co do humoru to już nie. :D Do mnie lepiej przemawia ten z Basi, bo to są takie sytuacje z domu, albo nawet z mojego dzieciństwa. W Hani też nie ma tego "baśniowego dystansu", też wszystko opiera się raczej na zabawnych sytuacjach w domu i okolicy, ale Basia jest mi jakoś odrobinę bliższa.
 
reklama
Mogę się zgodzić z tym, że Basia jest dla ciut młodszych niż Hania, ale co do humoru to już nie. :D Do mnie lepiej przemawia ten z Basi, bo to są takie sytuacje z domu, albo nawet z mojego dzieciństwa. W Hani też nie ma tego "baśniowego dystansu", też wszystko opiera się raczej na zabawnych sytuacjach w domu i okolicy, ale Basia jest mi jakoś odrobinę bliższa.
Basia jest polska może to stąd ;)
Bedę zamawiała Basie i urodizny w muzeum przy okazji sprawdzę jakich jeszcze części nie mamy, to może króliczek przyniesie.
:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry