reklama

Kto po in vitro?

reklama
Sie skontaktowalam, tzn dzwonil moj maz, lekarz powiedzial, ze to moze saczyc sie z krwiaka (ale swieza zywa krew??) i ze jak chcemy to mozemy jutro do niego podjechac na usg.

Zaczely mnie bolec jajniki, Jezu laski jak ja sie marwie... sie boje...

Fakt duzo tej krwi nie bylo, ale jednak troche nakapalo na wkladke. Myslalam, ze mam juz to za soba...

Dzisiaj moze za duzo sie poruszalam, pozwolilam sobie na chodzenie, nie duzo, ale jednak. W szpitalu tylko lezalam i wstawalam do wc.

:'(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry