Ja jestem obecnie w 5 m-cu ciazy ake troche przeszlam. Mam za soba 5 pelnym procedur. Najgorzej przezylismy z mężem pierwsza ujemna betę. Przeciez in vitro to pewniak, jak moglo sie nie udac. No kozwa sie nie udało. Oprocz niedroznych jajowodow wszystkie badania dobre. Druga procedura i ciaza biochemiczna. Przed 4 procedura moj gin, swietny specjalista ktorego polecam kazdemu choc nie każdemu spasuje bo jest soecyficzny, malomowny, wysłał mnie do immumologa i bez naprawionej immunologi nie chcial mnie widziec ze tak powiem. Doglebna diagnostyka i wiadomo bylo o co chodzi. Niestety nie wybralam od razu doc. Paśnika tylko wybralam Kraków i dr Sache i to byl moj błąd bo.moze na 4 procedurze by sie skonczylo. Całe szczescie ze moja klinika zwraca uwage na immumologie, u nas przyjmuje immunolog. Przeszlam szczepienia z limfocytow meza, mialam.wlewy z ibtralipidu i się udalo