reklama

Kto po in vitro?

reklama
Widzisz nie odpuściłaś, nie wyjechałaś na wakacje, nie monitorowałaś cyklu, to w ciąży nie jesteś. [emoji14] uczepiłaś się tego in vitro i stąd problemy. To zupełnie jak u mnie, latam na transfery zamiast na wakacje i stąd niepowodzenia. Przepraszam za złośliwość, jakaś bojowa nastawiona dzisiaj jestem. ;)
uuuu ciążowe hormonki :D
 
Dziewczyny ponawiam moj problem. Czy ktos z dotacji miejskich probowal zmienic placowke na kolejna procedure? Pani z Urzedu straszyla, ze to jest bardzo ciezkie, ze trzeba miec dobry powod (raczej brak zaufania to nie bedzie dla nich dobry powod poza tym ze nic sie nie udalo).
Może zapytałabyś w potencjalnej nowej klinice jak oni to widzą? Może mają doświadczenie w takich sytuacjach.
 
Dobrze to ujęłas. Same złote rady.
Najlepsza to wyjedz w gory bo tam ciśnienie inne i nie myśl to wam się uda. Buahaha
Albo idź do kliniki....quwa. ...to nie supermarket, gdzie płacisz 10tys za in vitro i dają ci słodkiego bobasa w zamian.
Najgorsze ze tak myślą wszyscy którzy się z tym nigdy nie zetknęli, nie dotyczyło to ich, ich bliskich ani znajomych.
Ah. Szkoda gadać :-)
Hahaha ja raz pojechałam na kilka dni do Zakopca i zgadnijcie o czym myślałam przy "robocie" :D
"Wolne w pracy, luzik, relaxik, sexik - TO MOŻE TERAZ ZAJDĘ??!!"
 
reklama
Mam wynik bety jest przerażająco wysoki 329 miu/ml. To 8dpt ... tak się boje ze coś jest nie tak.. czy ktoś miał tak wysoka betę na początku? Powtórzyć za dwa dni nie bo jutro nie ma sensu? Pomóżcie zaraz oszaleje. .. nie mówiłam swojemu M nawet ze robiłam dziś sikanca, tak bardzo się boje ze może się nie udać. .
BLIŹNIAKIIIIIIIIIIIII!!!!!!!!!!! Kobito taka beta to moje marzeeeeeeeeenie!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry