reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jezu na serio cud nie z tej ziemi. Ja zawsze też marzyłam o naturalnej ciąży. U nas teoretycznie ten niedrozny jajowod jest jedynym problemem. Mąż super u mnie cała reszta też ok łącznie z super reguralnymi @ I owulacjami.
Ale nic się nie trafiło. Nigdy naturalnie nie zaszłam więc raczej nigdy nic z tego nie będzie. 4 lata + 3 lata zero zabezpieczenia i nic... @ jak w zegarku co 28 dni!

Tak się cieszę, że jest ivf [emoji173]️

Dbaj o siebie kochana. Powodzenia.
Sol a ty sprawdzalas kiedys u siebie immunologie bo tak czytam i jakbym czytala o sobie bez tego niedroznego jajowodu jak jeszcze emek mial swietne wyniki nasienia i nigdy nic nie zaskoczylo a 5 lat bez zabezpieczen
 
Kurcze dziewczyny, moja beta znowu zwolnila.
16dpt, pomiar z godz. 16, beta 4204
18dpt, pomiar z godz. 8, beta 6396.
Cholera, a juz uwierzylam ze tym razem bedzie ok i zaczelam sie cieszyc ta ciaza [emoji53]
Po co ty badasz jeszcze bete skoro juz widzialas piekny pecherzyk. I po co sie niepotrzebnie katujesz
A to wyliczenie twojej bety wiec jest ok
Screenshot_20180705-152233.png
 

Załączniki

  • Screenshot_20180705-152233.png
    Screenshot_20180705-152233.png
    30,4 KB · Wyświetleń: 333
Surykatko, wiem co masz na mysli, ale mi sie wydaje, ze beta zwalnia dopiero po 6tys. Moj gin, ktory mi przeslal wynik ze szpitala mowi, ze moze byc roznie. Nie sadze, zeby chcial mnie straszyc. No i mowi, zebym powtorzyla bete w sobote. Ale dla pewnosci zrobie tez dzis popoludniu, zeby w sobote miec przyrost po 48h.
Ale tobie wlasnie juz wskoczyla na 6tys a robilas z 8 godzinna ruznica
 
Nic sie nie martw nie bedzie zadnej powtorki
Dzieki Gosia za odp [emoji4] jak widzisz mialam tu niemalego stresa ale dziewczyny mnie juz uspokoily [emoji4] takze czekam do przyszlego tyg na usg i nic juz nie kombinuje [emoji4] a dzisiaj juz mowilam M ze idziemy wieczorem po moim dentyscie na wloska pizze bo mam smaka [emoji6] wczoraj po 1szej w nocy wjechaly na moj stol sledzie [emoji3][emoji87][emoji86]
 
Ostatnia edycja:
WITAJCIE. mam pytanie, myślę ze wy znacie się w temacie, otóż czy jeśli moje jajniki i co za tym idzie komórki jajowe zostaną zniszczone radioterapią to jest możliwości żebym zaszła w ciążę metodą in vitro jakąś inną komórką jajową? Wybaczcie mi jeśli mało profesjonalnie ale nie wiem jak to wszystko teraz nazwać.
O to musialabys juz sputac specjaliste w klinice leczenia nieplodnosci. Ale muysle ze ivf z komork dawczyni byloby mozliwe. Wszystko to zalezy na jaki obszar ma byc podane promieniowanie i w jakich dawkach
A co sie dzieje ze musisz miec radioterapie
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry