reklama

Kto po in vitro?

mirela02
ziolka pije sie na noc tak przynajmniej pisalo w necie ale nie wiem czy ma to jakies duze znaczenie :))))

malgosiaka
powiedz mi jaki ty test robilas plytkowy czy strumieniowy??? bo dluzej juz nie wysiedze chyba :))) jestem w 8dpt

ma-mi
a ty kiedy robilas test po criotransferze????
 
Ostatnia edycja:
reklama
wera86 jestem po nie udanym transferze dziś 20 dzień no i nie wiem czy już mogę pić
mi mi ja bym jeszcze poczekała ale zrobisz jak zechcesz bądź dobrej myśli trzymam kciuki,też czytałam że najlepiej pić na noc.
 
mirela02
mam pytanko do Ciebie ile dalas okolo za te zioleczka??? bo jak teraz sie nie uda to chyba tez bede probowala ziolek zaszkodzic napewno nie zaszkodza :) a w 11dniu po transferze moge juz test zrobic z krwi?? bo mnie juz skreca z tym czekaniem
 
test zrobie w poniedzialek bo wtedy mam ten 11dpt a w sumie jutro niedziela wiec i tak nic z tego, boje sie znow rozczarowania wiem, wiem musze wierzyc ze bedzie dobrze ale te dwa tygodnie sa okropne i psycha tak siada ze czasem to juz nie wiem co mam robic ze soba...
mirela dziekuje slicznie za info,
i jak Ci tam smakuja zioleczka :))
lolitka tak strasznie sie boje ze nic z tego... dół brzucha mnie boli i wkoncu nie wiem czy to dobrze czy zle a powiedz mi Ty moze wczesniej robilas jakis test ciazowy z siusiania czy tylko betke???
 
mi mi, jeśli o mnie chodzi to jestem przeciwnikiem testów sikanych - zbyt często zawodzą... Rób betę z krwi - ja robiłam w 10 dpt. Wynik nie wyszedł zbyt wysoki ale wiedziałam, że coś się zaczęło dziać, później w 12 dpt zrobiłam sikańca i się baaardzo rozczarowałam bo nic nie wykazał. Jak widać - mylił się :))
 
reklama
Dziewczyny,

wiedzę że nie ja jedna za ziółka sie wzięłam :) Jeszcze nie wymieszane, nie wszystko udało mi sie dostać, zapłaciłam póki co z 15 zł- czyli darmo przy tych kosztach które ponosimy na leczenie.

Cross-Mind, przeczytałam na trzech ziółkach, że sa przeznaczone wyłacznie do stosowania zewnętrznego: nagietek, nostrzyk i rdest. Jestes pewna że picie tego to dobry pomysł?...

A tak a propos komentarza tu na forum odnośnie medycyny naturalnej- oczywiście chyba żadna z nas nie wierzy w cuda i naturalne poczęcie z naszymi dolegliwościami po wypiciu kilku szklanek cudownej mikstury. Ziółka i inne specyfiki mają pomóc odtruć organizm, wspomóc odporność, pomóc zwalczyć stany zapalne czy niedobory tego i owego w organiźmie. Ja sie pochwalę piekną miesiączką, która po 2 latach posuchy przypomina te które miewałam kiedyś!!! Więc coś jednak pomogło- przypuszczam że koenzym Q10 który biorę już ze 3 m-ce, polecony tu kiedyś na forum.

Naczytałam sie też o sproszkowanej trawie jęczmiennej, właśnie wypiłam porcję tego świństwa. Ohyda, ale skład na opakowaniu jest imponujący, więc nie ma mowy żeby zaszkodziło, a może jajca 'bogatsze' będą po takim suplemencie diety?:)

pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry