reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ikasia to betka już musowo ponad 100 musi być, skoro testy wychodzą :-D YUPI!!!!!!!!
a ja miałam kaftanik w myszki, razem kupiliśy, ale że betę zrobiam dzień wcześniej, to też mu "dałam" ;-)
 
Dzięki kochane...jnie mogę popadac w huraaa optymizm, ale pierwszy raz od 3 lat widzę 2 kreski...
Ten cykl, to crio bylo całe na wariackich papierach....podchodziłam na cyklu bezowulacyjnym. transfer byl dopiero w 22 dc, pry cyklach 26 dniowych...pamietam jak zaraz po tarnsferze , dosłownie 3 minuty po poszlam siusiu i wtedy sadzilam ze sie na pewno nie uda, bo wysiusiałam maluszka:P....nie oszczedzalam sie jakos mega....nawet do pracy worcilam i jezdzilam w upaly w samochodzie bez klimy....

A tutaj prosze...niespodziewajka....ciagle nie mogę w to uwierzyć....

Wierzę tez że wszystkim się uda z forum....

Ja po transferze swiezaczka bylam pewna ze sie uda..i byla dupa...w transfer mrozaczka nie wierzylam...a tu prosze...moze faktycznie crio się czesciej udaje....bo moze chodzi o to ze organizm odpoczal juz po punckji...nie wiem....byle do poniedziaku:)
 
Ikasia - ​i właśnie takie informacje nastawiają pozytywnie do działania. Trzeba wierzyć, że się uda i walczyć o swoje szczęście. Jestem mega pozytywnie nastawiona do mojego crio :tak: Jeszcze raz gratuluje :tak:
 
reklama
Ikasia mnie też się łza zakręciła. Jeju jak Ci gratuluje i cieszę z Tobą... może w końcu zła passa minie a Ty będziesz tą która ją przełamie :-):rolleyes::rolleyes::rolleyes::rolleyes::rofl::rofl:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry