reklama

Kto po in vitro?

reklama
No i jakos przetrwalam 1 dzien po transferze...jeszcze 13 do testowania :oo: Samopoczucie w miare.
Dosyc czesto czuje klucia w podbrzuszu,czasami po lewej stronie,czasami po srodku,no i ogolnie brzuszek pobelewa jak na @. Ale to chyba dobrze co babeczki?
 
bzzz-> nie wierze w to co piszesz, to nie moze byc prawda. Czasami do implantacji dochodzi pozniej i moze dlatego kropeczka mniejsza, a co do krawaien to przeczytaj co napisze ponizej.
Mowie Wam dziewczyny, co ja dzisiaj przezylam. Po skonczonym wykladzie ide do toalety a tam cala blielizna i spodnie we krwi (takiej zywej, zadne plamienie). Malo zawalu nie dostalam i od razu pojechalam do szpitala. Tam wpierw mialam awanture z panem na recepcji, ktory mi powiedzial, ze lekarz ma operacje i bedzie za 4 godziny!!! Ja krwawie, a on mi mowi, ze lekarz za 4 godziny. Tak sie poklocilam, ze lekarz byl za 10 minut:-). Super lekarz, pobadal mnie, zrobil USG -> z dzieciakami wszystko dobrze, serduszka juz bija!!!I tak bardzo urosly w ciagu tygodnia-> wiec bzzz, naprawde czasami tydzien robi roznice. Lekarz szukal przyczyny krwawienia, ale nic nie znalazl-> z macica wszystko w porzadku i najprawdopodobniej nie bylo to krwawienie maciczne. Tak bylam strasznie zdenerwowana, a teraz taka ulga:-)
 
Ostatnia edycja:
ptencer no tak ale ja mam krwawienie od wczoraj i boli mnie brzuch.... zjadam jeszcze tabletki i odpoczywam,-jak kazał dr , ale sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć ale najważniejsze w tym wszystkim że twoje dzieciaczki są całe i zdrowe !!!! dbaj o siebie kobitko - pozdrawiam cieplutko ...
 
bzzz-> nie wierze w to co piszesz, to nie moze byc prawda. Czasami do implantacji dochodzi pozniej i moze dlatego kropeczka mniejsza, a co do krawaien to przeczytaj co napisze ponizej.
Mowie Wam dziewczyny, co ja dzisiaj przezylam. Po skonczonym wykladzie ide do toalety a tam cala blielizna i spodnie we krwi (takiej zywej, zadne plamienie). Malo zawalu nie dostalam i od razu pojechalam do szpitala. Tam wpierw mialam awanture z panem na recepcji, ktory mi powiedzial, ze lekarz ma operacje i bedzie za 4 godziny!!! Ja krwawie, a on mi mowi, ze lekarz za 4 godziny. Tak sie poklocilam, ze lekarz byl za 10 minut:-). Super lekarz, pobadal mnie, zrobil USG -> z dzieciakami wszystko dobrze, serduszka juz bija!!!I tak bardzo urosly w ciagu tygodnia-> wiec bzzz, naprawde czasami tydzien robi roznice. Lekarz szukal przyczyny krwawienia, ale nic nie znalazl-> z macica wszystko w porzadku i najprawdopodobniej nie bylo to krwawienie maciczne. Tak bylam strasznie zdenerwowana, a teraz taka ulga:-)
o matko i córko!!!! to co było....dobrze, ze dzieciaczkom nic nie jest ufffff....ale musiałas sie zestresowac...wspolczuje bidulko tego co musiałas przejsc ....tule mocnoooo :tak:

tak wiec Bzzz głowa do góry..BEDZIE DOBRZE!! :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry