reklama

Kto po in vitro?

reklama
Sykatynka, super. Gratuluję.
Ladygodiva, z tymi poronieniami to właśnie chyba nie tak. Oni rozpatruja jak chcą, jak im wygodniej.
kikifish87 - ja miałam w sumie trzy. Jedno przed kwalifikacją, drugie wywoływane, trzecie samoistne.
 
Sykatynka gratki za super przyrost :-) Oczywiście cieszyć się już możesz ale nie myśl sobie, że nie będziesz się stresować. Tak naprawdę dopiero się zacznie, najpierw czy jest pęcherzyk, później czy w pęcherzyku jest zarodek, później czy jest serduszko, później czy dobrze rośnie, później prenatalne, połówkowe, czy są ruchy, czy nie za mało się rusza, czy nie za dużo, później poród i kolejne obawy i tak aż do pełnoletniości ;-):-D
 
Kasik, to wiem, wiele jeszcze przede mną, tym bardziej, że mam hashi i wiem, że będę musiała być i tak pod stałą kontrolą endokrynologa... ale wiesz, w sensie, czy już mogę powiedzieć: "jestem w ciąży" :)
A stresować się będę pewnie i dłużej niż do pełnoletności, ja mam 33 lata a moja mama stresuje się tym co u mnie bardziej niż ja :D więc to już chyba do końca życia po prostu ;)
 
Sykatynka super - pięknie beta przyrosła
1zIggET8dLQXapoHBAA7
ja licze wg OM..

Kiki i Giza to swieta beda radosne albo Nowy rok...;-)

Kiki a u nas w klinice zrobia tobie punkcje czy transfer w swieta?:tak:


Dorotko
mdlosci i klaczki wrocily... znow pol nocy wymiotowalam... a bylo juz tak fajnie i prawie spokoj.... odnosnie choroby to kaszel mnie strasznie meczy !;-)w nocu nic nie spalam... polozylam sie nad ranem, moj wychodzil do pracy.. a ja do wyrka.... i pospalam troche...
 
Kikifish - Jak sobie obliczałam to mi 4 cykl czyli stymulacyjny wypada w grudniu też w okolicy Świąt. Zastanawiałam się czy podchodzić w tym cyklu bo jak np transfer albo punkcja wypadnie 1 , 2 dzień świąt to raczej lipa , nie wydaje mi się żeby punkcje w tym okresie robili bo transfer to w sumie nic takiego. No ale chyba mam problem rozwiązany bo mój M ma w nasieniu jakąś bakterie w prawdzie nic nadzwyczajnego ale znowu antybiotyki dostał na miesiąc a potem zobaczymy co dalej. Nie chcę podchodzić od razu po zakończeniu antybiotyków bo nasienie będzie słabsze a już jest kiepskie. I chyba mi się przesunie a w sumie fajnie by było razem w grudniu podchodzić.

Lilia
- Jak tam zarodeczki , dzwoniłaś może do kliniki?
 
Hej dziewczyny. Ja wreszcie sie doczekalam mojego rozszerzania szyjki. Wlasnie siedze w szpitalu juz 4 godz i czekam na zabieg. Od rana nic nie jadlam i nie pilam. Czuje sie strasznie, glowa mi peka. Moze sie wyrobie na crio na listopad...
Dorota gratulacje jeszcze raz kochana.
 
Smerfeta zaszla naturalnie? Wspaniale! Nie wiedzialam. To bedzie moj ostatni cykl ( chyba) przed crio. Chyba ze nie zadziala ten zabieg to wtedy laparoskopia. A jak juz tak ciezko to wlozyc to zastanawiam sie nad dwoma zarodkami. Jak lekarz sie zgodzi...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry