reklama

Kto po in vitro?

reklama
No to bardzo dobra decyzja, prof. Kurzawa to świetny specjalista. Nasi lekarze bardzo mocno ze sobą współpracują, więc pewnie tak samo jak u mnie na USG po Twoim zabiegu nie będzie śladu i od następnego cyklu będziesz mogła starać się o swoje szczęście. Nic bardziej nie pomaga się pozbierać
 
Lenkabar tez uwazam ze dobeze zrobilam zmieniajac lekarza. Poprzedni na pewno byl tez fachowcem ale stopien zaangazowania w moja sprawe okreilabym jako zerowy. A juz szczyt szczytow byl jak poszlam na 1monit przy stymulacji a on myslal ze ja na wizyte rejestrujaca... Takze cala stymulacje i potem transfer robil prof. Kurzawa i juz tak zostalam. Pojade do Polic we wtorek rano nie bede dluzej czekala.
 
madzia i piotr, Minni27 gratuluję, cudownie się czyta takie wiadomości :-)

Dorotav kciuki aby maluch przyczepił się do mamusi na całe 8 miesięcy :tak:

sabaw przykro mi ... ale nadzieję musimy mieć, trzeba wierzyć że się uda, każdy ma tylko swój czas ...

Olusia zdrówka :tak:

Dziewczyny, ja już myślałam że @ którą dostałam po nieudanym transferze mnie zabije :-( ogólnie zawsze miewałam długie/obfite i bolesne miesiączki ale to co było teraz to masakra jakaś :no:, na maksymalnych dawkach wszystkich leków które mogłam połączyć i wziąć razem nie czułam żadnej poprawy, miałam ciągłą migrenę/nudności i potworny ból krzyża i brzucha,w życiu mnie tak nie bolało przy @, przez 3 dni funkcjonować normalnie nie mogłam :-(
Chyba muszę zapytać o to doktorka bo nie kojarzę aby któraś z Was też tak miała ... na szczęście już się uspokaja.

Życzę Wam udanego nadchodzącego długiego weekendu :tak:
 
Esiek aż sama Cię podpytam za jakiś czas jak Ci się współpracuje z prof. Kurzawą z perspektywy czasu. Tyle różnych opinii się o nim słyszy... ale jedno mówią wszyscy: świetny specjalista. I powiem Ci, że to trochę smutne, ale zupełnie inaczej traktowane są pacjentki Kurzawy czy Sienkiewicza w Policach. Rozumiem, że wkurzyłaś się po tej żenującej sytuacji z monitem i przeniosłaś od razu do prof. Kurzawy? Bardzo ważne jest poczucie, ze Twój lekarz zna Ciebie i Twój przypadek i że mu zależy na tym, żebyś konkretnie Ty jak najprędzej doczekała się swojego dziecka. Nie wyobrażam sobie sytuacji, o której opowiadasz... w rękach tego lekarza leży Twój najważniejszy cel, a on nie za bardzo Ciebie kojarzy.
 
Dorotav- spokojnego czasu oczekiwania na pozytywną betę!!! Wiem jak trudne to chwile.

Infinity- miałam dokładnie takie dolegliwości. Ból był tak okropny, że wylądowałam u lekarza rodzinnego na zastrzyku. Pani dr po lekkim uciskaniu brzucha, stwierdziła, że macicę mam obrzękniętą jak po poronieniu. Trochę mnie to wystraszyło, tydzień później byłam w klinice na usg, prof powiedział że wszystko wygląda idealnie. W tym samym jeszcze cyklu podeszłam do crio. Głowa do góry ból minie i będzie dobrze. :-)
 
lenkabar to było tak, że do poprzedniego nazwijmy go Dr B. skierował mnie mój długoletni ginekolog i zarazem przyjaciel mojej mamy, który wprost mi powiedział, że on się nie zajmuje niepłodnością, nie jest w stanie mi pomóc i on polecił mi Dr B. Więc poszłam, chodziłam chyba ok roku przerobiłam z nim HSG, dwie IUI no i przygotowanie do in-vitro. Za każdym razem jak byłam w szpitalu ani razu do mnie nie przyszedl, czy też nie skojarzył na korytarzu...Nie oczekuję skakania wokół mnie, ale tak jak piszesz- to jest mój życiowy problem i życiowy cel i chciałabym żeby mój lekarz o tym pamiętał. Także zadowolona nie byłam wcześniej, ale nie chcialam byc taką co to zmienia lekarzy bo nie wychodzi więc tak trwałam, ale przy in-vitro w laboratorium jak umawiałam kolejny monit to powiedziałam, że nie musi być do niego i chyba Pani zrozumiała, trafiłam na dr Brelika podajże, który od razu powiedział że musi to zobaczyc prof Kurzawa i tak już potem zostałam. Też slyszałam różne opinie, tylko że ja od lekarza oczekuję dwóch rzeczy - zaangażowania, wiedzy i planu działania, nie musi mnie głaskać po głowie itd a styl bycia i osobowość prof. mi osobiście nie przeszkadza.
Co do traktowania pacjentek w Policach to zawsze miałam skierowanie od Dr B i byłam na III piętrze i była świetna opieka na prawdę nie narzekałam. Teraz pierwszy raz pójdę na IV piętro.
 
reklama
Witam.

Pisałyście o zasiłku pogrzebowym po poronieniu. Więc jestem w tej branży i wiem że jak tylko można zdiagnozować płeć to zasiłek w wysokości 4000 zł jak najbardziej się należy. Trzeba wyrobić akt urodzenia dziecka martwego i wraz z poświadczeniem o zatrudnieniu złożyć w ZUSIE do 30 dni od poronienia. Wiadomo że nikt w tej chwili nie myśli o pieniądzach ale jest to nasze prawo, w końcu co miesiąc odprowadzamy spore składki. Powiem szczerze że rodziny patologiczne jak dowiadują się że im się należy zasiłek to robią pochówek bo tak to zostawiają Aniołki w szpitalu.

A teraz z innej beczki. Pytanie do dziewczyn ze śląska a może i nie tylko:sorry2:
W lutym podchodzę do kolejnego ivf, płacę dość drogo w klinice za leki, bo za Gonal F 900 jm aż 1440 zł a za 450 jm 720 zł, za cetrotide 120 zł. Pamiętam że dziewczyny z Pomorza pisały że to bardzo drogo. Czy wiecie gdzie moge kupić na śląsku taniej leki? Zastanawiam się na Czechami ale nie wiem czy Gonal F ma swój odpowiednik:dry:
Jeszcze jedno pytanie, chciałabym teraz po tych nieudanych ivf zrobić histeroskopię, bo nigdy nie miałam, tylko 5 lat temu idiotycznie przeprwadzoną operację tradycyjną usunięcia torbieli podobno endo i nic więcej po operacji nei wiadomo było:baffled:
Czy histero można zrobić na NFZ czy tylko prywatnie? Jestem w Gyncentrum Katowice
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry