• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kto po in vitro?

Hej, jak tam mija Wam dzień? My byłyśmy na procesji, moje dziecko zachciało posmażyć się na słońcu celem pooglądania sypania kwiatkami. ;) później balkonik i basen tamże. Wit.d3 to podstawa. ;)
Wczoraj byłam na wizycie w innej klinice we Wrocławiu. Lekarz całkiem przystępny, atmosfera całkiem inna niż w mojej klinice, cisza, spokój. Stosują embryogen, dają heparynę i takie różne do transferu. Tak więc ujął mnie. ;)
Ale do rzeczy, porozmawiałam oczywiście o azoospermii mojego lubego. Lekarz zaproponował, że jeśli zdecydujemy się na ich klinikę w sytuacji nieudanego transferu (ale życzy mi powodzenia itd.;) ), to żeby mój mąż zrobił badania hormonów -lh, estradiol, tsh i testosteron. Według niego można zastosować u mojego męża estrafiol w niewielkich dawkach celem uzyskania lepszych jakościowo plemników. Tutaj rodzi się moje pytanie, czy u męża którejś z Was ktoś tak prowadził leczenie i czy coś to dało?
Ten lekarz mówił, że on nie bardzo wierzy w immunologię ale jeśli chcę, to tylko Łódź. Że nie bardzo wierzy w embryoglue, intralipidy i całą resztę ale jeśli ktoś chce, to on daje. W sumie mi to pasuje. ;) ogólnie nie naciągał mnie. Nie zaleca mi przenoszenia zarodków.
Teraz muszę jeszcze tylko jechać do Ciechocinka, żeby podjąć ostateczną decyzję.
 
reklama
Za jutro!
IMG_20180531_201228.jpg
 

Załączniki

  • IMG_20180531_201228.jpg
    IMG_20180531_201228.jpg
    81,4 KB · Wyświetleń: 615
Hej, jak tam mija Wam dzień? My byłyśmy na procesji, moje dziecko zachciało posmażyć się na słońcu celem pooglądania sypania kwiatkami. ;) później balkonik i basen tamże. Wit.d3 to podstawa. ;)
Wczoraj byłam na wizycie w innej klinice we Wrocławiu. Lekarz całkiem przystępny, atmosfera całkiem inna niż w mojej klinice, cisza, spokój. Stosują embryogen, dają heparynę i takie różne do transferu. Tak więc ujął mnie. ;)
Ale do rzeczy, porozmawiałam oczywiście o azoospermii mojego lubego. Lekarz zaproponował, że jeśli zdecydujemy się na ich klinikę w sytuacji nieudanego transferu (ale życzy mi powodzenia itd.;) ), to żeby mój mąż zrobił badania hormonów -lh, estradiol, tsh i testosteron. Według niego można zastosować u mojego męża estrafiol w niewielkich dawkach celem uzyskania lepszych jakościowo plemników. Tutaj rodzi się moje pytanie, czy u męża którejś z Was ktoś tak prowadził leczenie i czy coś to dało?
Ten lekarz mówił, że on nie bardzo wierzy w immunologię ale jeśli chcę, to tylko Łódź. Że nie bardzo wierzy w embryoglue, intralipidy i całą resztę ale jeśli ktoś chce, to on daje. W sumie mi to pasuje. ;) ogólnie nie naciągał mnie. Nie zaleca mi przenoszenia zarodków.
Teraz muszę jeszcze tylko jechać do Ciechocinka, żeby podjąć ostateczną decyzję.
Moj maz ma azoospemie ale mial tylko podawany testosteron w zastrzykach ale nie przyniosly zadnego rezultatu :( mial wykonywane jakies badanie ( nie pamiętam jakie ale płaciłam sporo za niego) i lekarz podal mi zakres jeśli bedzie powyzej to mozemy robic tesa ale bylo sporo ponizej :(
 
Moj maz ma azoospemie ale mial tylko podawany testosteron w zastrzykach ale nie przyniosly zadnego rezultatu :( mial wykonywane jakies badanie ( nie pamiętam jakie ale płaciłam sporo za niego) i lekarz podal mi zakres jeśli bedzie powyzej to mozemy robic tesa ale bylo sporo ponizej :(
Mój ma testosteron w normie. Ogólnie to chyba jakiś dziwny przypadek i niego. ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry