• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
No idę na betę, chce wytrzymać do piątku. Gryzę pazury ze stresu bo wczoraj naczytałam się o betach że ho ho. Polazłam na angielskie strony i już żałuje. Oszacowałam moje szanse na poniżej 35 procent powodzenia. Ciążowo się nie czuje. Coś zaczyna mi się dziać na dole, chyba na prolutex przejdę mam recepty. Ciągle coś wypływa i mokre wkładki sprzyjają infekcji.
Idzie na prawdę oszaleć no nie...

Właśnie do mnie dzwonili, że nie mogą mi zrobić bety do przyszłego tygodnia. No paranoja jakas !

Jestem na testy skazana i myślę, że, może tez poczekam do piątku. To będzie 8dpt to już raczej będzie wiadomo w która stronę się dzieje....

Chyba musimy się wspierać w tych oczekiwaniach kochana, ok?

A zmiane progesteronu to może skonsultuj z lekarzem co?
 
Hej dziewczyny , ja Was tu czasem podczytuje , ale się nie udzielam. Jakiś czas temu napisałam ze mam synka , już prawie 9 miesięcznego , z drugiego transferu ( podwójnego) . W poniedziałek podeszłam do kolejnego crio, także faszeruje się progesteronem i czekam na betę. Zarodek wchodzil w stadium moruli , trzecia doba. Boshe kiedy ta beta ....?!?! W poniedziałek zrobię , nie wytrzymam dłużej. Myślicie ze już będzie wiadomo ? To będzie 7d po transferze ...
Drugi zarodek z tej samej słomki pozostawiony był do hodowli , właśnie zadzwonili , ze się zatrzymał... tak bardzo jest mi przykro i jak do tej pory lajtowo podchodziłam do tego transferu, tak teraz aż mnie w brzuchu skręca i się trzęsę w środku !! Omg!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry