reklama

Kto po in vitro?

reklama
Witam jestem po nie udanych in vitro. Zostało mi :
Prelutex 6 fiołek ważność do 04 2021 plus strzykawki i igły
Lutinus półtora opakowania ważne do 02 2022
Duphaston 16 tabletek ważne do 11 2023
.jeśli któraś jest chętna to proszę o kontakt
 
Witam jestem po nie udanych in vitro.
Cześć, przeczytałam Twoją historię, przykro mi bardzo, że to in vitro jest nieudane i zostaliście postawieni w tak niefajnej sytuacji, bo przecież mieliście sporo zarodeczków. Tym bardziej przykro :( A nie myśleliście i inseminacji nasieniem z punkcji jąder? Bo z tego co czytałam, to tylko z nasieniem jest u Was problem?
 
Cześć, przeczytałam Twoją historię, przykro mi bardzo, że to in vitro jest nieudane i zostaliście postawieni w tak niefajnej sytuacji, bo przecież mieliście sporo zarodeczków. Tym bardziej przykro :( A nie myśleliście i inseminacji nasieniem z punkcji jąder? Bo z tego co czytałam, to tylko z nasieniem jest u Was problem?
Hej nie mieliśmy. Androlog powiedział ze inseminacja nie wchodzi w gre przy takich wynikach. A z biopsji jąder nikt nie zaproponował. Na razie chcemy odpuścić do przyszłego roku. Bo ja strasznie to przeżyłam.
 
Hej nie mieliśmy. Androlog powiedział ze inseminacja nie wchodzi w gre przy takich wynikach. A z biopsji jąder nikt nie zaproponował. Na razie chcemy odpuścić do przyszłego roku. Bo ja strasznie to przeżyłam.
Rozumiem. Tak, pierwszy raz jest wstrząsający czasem. Pamiętam swój pierwszy (niestety też nieudany)- jedynym pocieszeniem była myśl, że pierwszy jest zazwyczaj taki trochę testowy, choć to wcale nie zmniejsza bólu po stracie szansy. Ile masz lat? Rok to bardzo długo...
 
Hej nie mieliśmy. Androlog powiedział ze inseminacja nie wchodzi w gre przy takich wynikach. A z biopsji jąder nikt nie zaproponował. Na razie chcemy odpuścić do przyszłego roku. Bo ja strasznie to przeżyłam.
No to kochana powiem ci swoją historię,U nas w nasieniu brak plemników,zrobiliśmy biopsję jąder,udało się pobrać kilka plemników.Wykorzystano je do in vitro.Szanse były marne.Ale udało się zapłodnić 5 komórek ,z czego 3 dni się dobrze dzieliły,w 5 dobie zamrożono dobrze rokującą wczesną blastocyste, zarodki zostawiono do 6 doby,ale niestety nie przetrwały,Za to ten 1 jedyny zarodeczek rozwija się teraz w moim brzuszku.Zaczynam 3 miesiąc od dziś.Także kochana cuda się zdarzają,trzymam kciuki ,żeby u ciebie także spełnił się mały duży cud:)
 
reklama
Rozumiem. Tak, pierwszy raz jest wstrząsający czasem. Pamiętam swój pierwszy (niestety też nieudany)- jedynym pocieszeniem była myśl, że pierwszy jest zazwyczaj taki trochę testowy, choć to wcale nie zmniejsza bólu po stracie szansy. Ile masz lat? Rok to bardzo długo...
Ja mam 33 lata. A rok to na ubieranie pieniędzy tez. Bo wszystko poszło na pierwsze podejście. Jakbyśmy mieli zamrożone zarodki. Chociaż jeden to co innego. A takto drugi raz zaczynać wszystko od początku. Badania hormony. Dużo tego. Na razie nie damy rady.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry