Sorki za pozna odpowiedz.... troszke mnie nudnosci dopadly i mialam ciezkie dni. No wiec 'przygode' z ivf zaczelismy w 2016 mialam wtedy 35 lat. W listopadzie stuknie mi 39 :-)
nie mieszkamy z PL i tak z mezem wloczymy sie troche po swiecie. moje pierwsze ivf bylo w Hiszpanii, porazka i kosztowalo nas to sporo. Dwa nastepne w Grecji, jedna z najlepszych klinik w Atenach. Juz myslalam ze sie udalo ale byla pusta komorka, potem 3 iui w PL i teraz ostatnie ivf tez w PL i sie udalo. w koncu. mialam transfer dwoch 3dnowych zarodkow. Jedna blastka mrozi sie dalej.
Zawsze mialam podawane rozmrozone zarodki bo ciezko przechodzilam stymulacje.
Dodam ze u mnie wszystkie wyniki byly bardzo dobre, to maz mial biopsje i jego zolnierzyki nie dawaly rady...
Dzis 8t4d i za tydzien trzecie usg.
Powodzenia naprawde i sily zycze. Ja juz mialam sie poddac bo psychicznie nie wytrztmywalam.... bardzo trzymam kciuki.