reklama

kuchnia Malucha

Boże jak ja zazdroszcze wszystkim karmiącym piersia, macie szczescie dziewczyny. Ja marzylam zeby Zuze karmic miesiac była na cycku nastepne dwa na cycku i bebilonie a w sumie to na bebilonie i cycku.Ja tez polecam soczki , obiadki i deserki z Hippa, Zuza je uwielbia. Pierwsze posiłki zaczelam jej podawac pod koniec 3 m-ca, za kaszkami nie przepada, wypije od czasu do czasu, za to soczki marchewkowe MNIAM, deserki zupki wcina że hoho, potrafi na raz 160 zupy zjeść jak jej smakuje. Odpukać na razie żadnych alergii i boleści brzucha nie było.
 
reklama
Dzięki Megusek :tak: Już będę wiedziała jak gadać z lekarką :cool2: Ale wiesz co? Zmienię pediatrę bo dobry lekarz musi mieć zacięcie do tego i być mniej wredny :baffled: To ma być miłe dla nas obu:tak: A i własnie. Wczoraj popołudniu moja mała zjadła parę łyżeczek deserku z gerbera - Jabłko, marchewka i winogrono;-). Z tych po 4 miesiącu. I wiecie co? Wciela ze smakiem, aż jej sie uszka trzęsły i łapki rwała do łyżki :laugh2:. Zero wymiotów, zero krostek dzisiaj a mala zrobila tylko sliczna taka marchewkową kupkę (Sporą :dry:) Dzisiaj dam jej jeszcze troszkę. Ale to chyba Suuukces :-D. Do autorki posta nade mną (zapomniałam twojego nicka :zawstydzona/y:) Mam nadzieję, że cieszysz się z tego że dane było ci wogóle karmić piersią. :tak: Kilka moich znajomych nie miało prawie wcale mleka w cycach i od poczatku w domu karmiły sztucznie. :eek: Uszy do góry jest dobrze ;-) bo twoja Zuza sie dobrze rozwija :elvis:
P. S. Ale mnie wena wziela :happy: Ale to chyba poświąteczny zapał :tak:
Pozdrawiam
 
Martens rzeczywiście dziecko, zwłaszcza już w tym wieku musi chyba się przyzwyczaić do innego mleka niż mamine. moja Lila nawet jak jest głodna a w moich cyckach nie ma już mleka to wy6pluje modyfikowane.ni w ząb nie chce go się napić.proponuję Ci popróbować najpierw jednoskładnikowe posiłki jeśli dajesz jej nowości i w razie jakby maleństwo miało uczulenie to będziesz wiedziała od czego...na razie powodzenia...
 
nasze menu ostatniego czasu baaardzo sie wzbogaciło- a to min z tego wzgl ze mamusia nie ma mleczka juz- nie ma buuuuuuu- chciała wyjazdów to ma- laktacji brak:no: wiec NAN2 (mama sie pociesza:dobre choc 5 m-cy cyca bez dokarmiania) i sa kaszki na Nanie (najczesciej Nestle- ryzowa albo bananowa- wczoraj kupilismy Bobovity- i jest super- lepiej sie rozprowadza niz Nestle- a Sarenka wcona az sie uszy trzesa:szok: i sa zupki- na przemian:warzywna jednego dnia a nastepnego z mieskiem(miesko doszło 3 dni temu:był juz indyk i królik- oczywiscie pycha- bo Sara to chyba wszystko zje:tak: co sie jej da- przy czym mleka zje max.150 ml(a na opak.pisze ze dla jej wieku 210ml:baffled: )ale słoik zupki caaały wcina...taaaki mały smakosz:-) tylko zebów ani widu ani słychu:no:
 
Dziewczyny z zazdrością czytam co to Wasze dzieciaczki nie jedzą i jak im wszystko smakuje. Dla Kamyka wszystko jest bleeeee. Tylko marchewka była ok ale ją zwymiotował, a potem miał zaparcie. Na wszystko reaguje płaczem, pręży się, krzyczy. Jak coś mu podam to wstrząsa nim jakby zjadł cytrynę. Tragedia. A ja 21 maja wracam do pracy i chciałam żeby jadł coś innego niż tylko cyca.
 
Pajola cierpliwosci i powolutku....do maja jeszcze troche czasu- małymi kroczkami go przyzwyczajaj do nowosci- az napewno cos mu zasmakuje....wytrwałosci!!!!:tak:
my dzis wcinałysmy szpinak z ziemniaczkiem z Hippa i na paczatku było bleee- ale po 3 łyzeczce otwierała dzióbka ze hej- pozdrawiamy Sara z mama;-)
 
No a Oliwce marchewka już zbrzydła, przynajmniej przez ostatnie dni było fuj fuj :-D .Teraz zajada się zupką jarzynową. Tylko zobaczyła, że idę ze słoiczkiem i łyżeczką i już paszczę miała otwartą :laugh2: ;-) .No i pochłonęła prawie cały słoiczek.A jutro chcę spróbować dać jej brokuły,zobaczymy, co z tego będzie.I jakiś soczek może. Bo u nas jedna szafka w kuchni to same słoiczki, soczki i kaszki dla Małej. Takie zakupy mój facet zrobił dla córci, że na pół roku chyba starczy ;-) :-D :laugh2: .
 
dałam ostatnio Pauli banany z morelą..pyyyyyyyyychaaaa:-Dtak jej smakowało że zjadła cały słoik i chciała jeszcze:szok:dzisiaj wypróbujemy gruszki wiliamsa ciekae jak będzie...;-)zupek tak bardzo nie lubi woli zajadać się deserkami:eek:
Pajola nie rezygnuj z podawania ze słoiczka. Paula przy każdych pierwszych dwóch łyżeczkach robi właśnie taką minę jakby połknęła cytrynę ale później idzie gładko:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry