Bara, niezły apetyt ma Twoja Zuzanka

:-) .
Ja nie przygotowuję sama zupek i innych potraw dla Oliwki, wszystko ze słoiczka

.Po pierwsze - leniwa jestem strasznie.Po drugie - kuchnia to jeden z moich największych wrogów i raczej nie gotuję (sama wolę zjeść zupkę chińską niż stać nad garami, mnie to męczy nawet ugotowanie ryżu

).A po trzecie - nie mam nigdy pewności, jakiego pochodzenia są warzywa i owoce kupowane w sklepie czy gdzieś tam.Owszem, sprzedawca może mi kit pociskać, że to nie pryskane, itd. Ale ja tego nie sprawdzę, więc odpuszczam.
A Oliwka to je już tak różnie, że nawet nie podam dokładnych godzin karmienia.Czasem jest tak, że je mleczko o : 7 rano, 11, 15 o po kąpieli ok.19, a w międzyczasie pije herbatkę (ile tylko chce,czasem 100 ml, czasem nawet 400 dziennie).Czasem (tak jak np. dzisiaj) zje ok. 8 rano butlę mleka, ok.11 calutki słoiczek albo marchewki z jabłkiem albo zupki jarzynowej (innymi potrawami pluje na prawo i lewo), ok. 12 wypije 200 ml herbatki, ok. 15-16 wypije butelkę soczku (jeśli chodzi o soczki to do tej pory każdy jaki jej dałam smakował i to bardzo-owoce leśne,winogron+jabłko,samo jabłko,itp.) i po kąpieli butla mleka.No a mleka to wypija 250 ml na raz.A czasem jest jeszcze inaczej.W sumie to każdego dnia karmię ją o różnych godzinach.Bo niekiedy jest tak, że ja zbieram przyrządy do jej karmienia, a ona w międzyczasie zasypia

.