reklama

kuchnia Malucha

Heh, ależ te brokuły to paskudztwo :baffled: .Mnie już sam zapach odrzucił, a Oliwkę pierwsza łyżeczka - w całości wypluta.
No i w ruch poszła zupka jarzynowa, zajadana ze smakiem, choć zabawa też była fajna - ja Potworkowi łyżeczką pakuję tą zupkę do buzi, a ona z tą zawartością robi prrrrrrr...I kończy swój wyczyn uśmiechem ;-) .No bo przecież mamusia śliniaka wymyje, ubranko wypierze, buziolka powyciera a zupkę i tak da, i tak, więc czym tu się przejmować ;-) :-D ??
 
reklama
U nas kolejny sukces żywieniowy: oprócz gruszek i śliweczek doszła dynia z ziemniaczkami. Moje dziecko chyba nie lubi marchwi, bo wszystkie zupki jarzynowe zjada ...mamusia, bo są blee. Dzisiaj poszły na pierwszy ogień morele i też nie do zjedzenia - kwaśne. Martynka ma bardzo wyszukany gust smakowy :baffled::baffled::baffled:. Trudno z czymś trafić i mnie szybciej szlag trafi. No, ale lubi kaszkę ryżową z bananami, już czeka malinowa. Jednak jak czytam jaki Wasze dzieci mają apetyt, to Martyna średni słoiczek ma na 3 razy, a kaszkę którą je na gęsto po kąpieli robię z 30ml wody :eek: i to i tak czasem jest za dużo. Poprawia mlekiem i dopiero idzie spać. Na razie nie ma mowy żeby się tym najadła :no:. Do pewnego momentu wcina jakby się dała oszukać, a potem zaskakuje, że to nie mlesio i ryk.
 
a mnie to w ogóle zaskakuje ile nowości wasze dzieciaki zjadają...tu śliweczka, tam gruszka, innym razem baban...sama bym to wszystko zjadła...bo ja uwielbiam takie rzeczy...musy dla dzieci.a wczoraj na kolacje zjadłam kaszkę ryżową bananową.kupiłam ją Lili ale jakoś jeszcze nie miałam okazji jej dać:-D.a mój mąż się ze mnie śmiał że to po to ją kupowiliśmy, ale sam wtrynił połowe:tak:.bo ja jestem jak takie duże dziecko. nawet słodycze uwielbiam i pochłaniam jak dziecko.
a Lili na razie dałam tylko soczek jabłkowy po którym /tak mi się zdaje/ wyskoczyła wysypka. czy możliwe jest żeby dziecko było uczulone na jabłko???
 
Ja też myślałam, że moje młode ma uczulenie na jabłko. Drobna wysypka ale znikła po jakimś czasie. W którejś gazetce czytałam o uczuleniach sprzężonych, tzn. dziecko je jabłko, ma wysypkę ale nie od jabłka tylko od czegoś co akurat pyli i w połączeniu z jabłkiem daje objawy alergii. Ale zamotałam :dry:
Teraz jemy jabłko bez problemu. Dynia z ziemniakami jest super tak jak młoda marchew z ziemniakami. Smakuje małej. Soczki Hipp ze słodkich jabłek są o niebo lepsze od gerbera. Te Hania pije tamtych nie chciała. Kaszek Hania nie lubi (już nie lubi, wcześniej sie nimi zajadała :dry:). Zrobiłam jej bananową, nie chciała jeść więc dodałam dynię z ziemniakami i wpylała aż miło. Połączenie może szatańskie ale zadziałało :laugh2:

 
u nas tez od tygodnia soczek jablkowy z Hippa w ruch i bardzo malej smakuje mialam obawy ze moze bedzie kwasny ale nie jest bardzo dobry :-)
 
moje dziecko je wszystko i w dużych ilosciach, menu dnia:
-150ml mleka
-120ml soku
-120ml herbatki
-kukurydziene chrupki
-200ml zupy
-150ml mleka
-120herbatki
-cały słoik deseru
-150 ml mleka albo 120 kaszy
i w nocy jeszcze sie czesto budzi na flaszke, je wszystko ale z Hippa bo inne sa bleeeee.Nie bylo mowy o wprowadzeniu czegos po lyzeczce od razu musialo byc wiecej. Pierwsza lyzeczka zawsze jest bleee ale za to kazda nastepna, czasami to az mnie pospiesza ze za wolno daje:-) ale jestem przyzwyczajona bo ona od samego poczatku jadla jak smok, jeszcze w szpitalu na dzien dobry zjadla 60, lepiej ze je niz jak by byla niejadkiem no nie??:tak:
 
wiem że to duzo,a jeszcze jak ktos cos je to tak sie patrzy że nie mozna jej nie dac nawet polizac. smiejemy sie ze ona je raz dziennie rano zaczyna wieczorem konczy:-) ale nie jest grubaskiem(jak mama) przeciez diety jej nie bede wprowadzac, niech je na zdrowie:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry