reklama

kuchnia Malucha

jadzis dalam pierwszy raz jablko z bananem i mala strasznie to przyjela normalnie z placzem wiec to odpada;-)

na zaparcia dobre jest samo jabuszko, albo rumianek albo herbatka koperkowa ja to stosuje w razie potrzeby i dziala:tak:
 
reklama
Pajola, a może to jakaś (tfu, tfu) cholerna grypa jelitowa??!! Mam nadzieję, że już u Was lepiej. Zdrowia życzę.
Maciek przebiera a ja grzeję kamerę, bo za chwilkę po raz pierwszy nasza Mała dostanie "stały" pokarm :) Jabłuszko. Tutaj na pierwszy raz polecają (uwaga!):
kalafior, banan, bakłażan, marchewkę owszem też..., ale te pierwsze uj, uj.:-D
 
Kasiu mam pytanko do ciebie: kiedyś pisałaś,że Martynka miała kiedyś problemy z kupkami, może mi coś poradzisz. Mój Mateuszek od kiedy podałam mu marcheweczkę pierwszy raz ma problemy z kupami tzn. robi tak co 3 dni i to taką bardziej gęstą "plastelinę". Odstawiłam marchewę i od kilku dni codziennie podaję mu ze słoiczka jabłuszko, ale niestety nie ma efektu, cały czas robi kupy tak co 3-4 dni i to gęste:no: Mogę mu podać coś na zaparcia, ale to nie o to chodzi:eek: jak mu mogę to wyregulować dietą:baffled: Aha dodam tylko, że oprócz raz dziennie słoiczka to pije mleczko,ale tylko z piersi, sztuczne - sporadycznie. Dziewczyny poradzcie!pediatra powiedziała, że po odstawieniu marcheki przejdą zaparcia, ale nie przechodzą:no:
 
Beti, Kuba tez stekal przy robieniu kupki przez jakis czas. Zaparcia sa jak dziecko chyba nie robi kupki przez ok 1 tydz i stekajac az robi sie czerwony na buzi. Poczekaj jeszcze ze dwa dni jezeli nie jest tragicznie. Naszemu Kubie sie uregulowalo.
 
BetPK - Nie wiem co Ci poradzić, bo Martyna wcześniej nawet przez tydzień się nie wypróżniała (dłużej nie miałam serca czekać). U mojej Martynki to jest tak, że ona czy wypije herbatę na trawienie, czy zje jabłko, czy marchewkę to żaden szał. Robi kupę jak chce - 2 dni kupa, 3 dni przerwy. Teraz było tak, że nawet dwie w ciągu dnia się zdarzyły. Ona od ponad miesiąca pije debridat i dicoflor.
Myślę, że nie ma powodu do niepokoju. Może to jest kwestia tego, że zmieniła się konsystencja pokarmu. Może podać coś do picia ewntualnie i jeszcze poczekać.
Moja pediatra jak byłam na pierwszej wizycie i mowiłam o swoich niepokojach zaproponowała laktoral (takie bakterie do wzbogacenia flory bakteryjnej), ale Martyna się darła i jej nie smakowały, dicoflor jej pasuje. To jest bez recepty.
 
Podałam pierwszy raz jabłko(wcześniej tylko mleko). Przy pierwszej łyżeczce miała minę nieciekawą, ale przy kolejnej próbie tak się spodobało, że wyciągała ręce i przyciągała sobie łyżeczkę z jabłkiem do buźki. Było wesoło. Od przedpołudnia do wieczora zjadła cały słoiczek! Dzisiaj próbujemy marchewkę:-)
A, konsystencja kupy tez od jakiegoś czasu zdarza się inna (taka "psia" powiedziałabym) ale mnie to odpowiada, jak akurat leży z gołym tyłkiem to łatwiej się czyści:-D
 
Ja dziś zapytam pediatry o dodatkowe pokarmy. Dotychczas sama pierś, bo butli nie chce :baffled:, ale chciałabym jej coś włączyć do diety bo w nocy często mi się budzi :wściekła/y:. Wiktorek przed snem dostał butlę z mlekiem i ładnie przespał całą noc, a ta mała żabka częściej je w nocy niż za dnia :dry:
Ciekawe ile już waży :confused:
 
Co do kup, to ja mam ten sam problem. Magda wypróżniała sie raz na tydzień! I wcale to nie były kupy geste i małe:eek: Lekarz przypisał Laktulosum. Daję raz dziennie po 2,5 ml i pomaga.Magda codziennie sie wypróżnia, a po marchewce robi takie bobki plastelinowe:tak:Najgorzej, że nie mogę podać jabłka, bo nasila refluks..Może ono by uregulowało ten metabolizm.
 
reklama
My jeszcze poczekamy jak Ola skończy 5 m-cy i wprowadzamy zupki. Pediatra powiedział że nie ma potrzeby już teraz jej coś dodawać, dobrze przybiera na cycu ;-). Kupki rzadkie, więc płynów też żadnych nie trzeba, a pobudki nocne to uroki karmienia piersią więc muszę jakoś przetrwać :dry:.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry