reklama

kuchnia Malucha

A my dziś pierwszy raz jadłyśmy (obie :laugh2::zawstydzona/y:) jarzynki z królikeim z gerbera. Smaczne to nawet, nie spodziewałam się :dry: Teraz jesteśmy na etapie poszukiwania zupki kalafiorowej z bobo vity. Hania raz zjadła s strasznie jej posmakowała ale w moim cudnym mieście wszystko raz się pojawia a raz znika :wściekła/y:
 
reklama
Ola od tygodnia codziennie już dostaje po pół słoiczka zupki. Moje piersi już sobie unormowały, bo miałam chwile zwątpienia, już myślałam że zacznie mi brakować pokarmu :szok:.
Kupki ma konsystencji tych zupek więc nie wiele zgęstniały :-D.
Dwa razy też był już deserek - jabłko z dynią.
Najgorsze jest przepieranie ciuszków po takim obiadku :wściekła/y:, jestem kiepska w wybawianiu plam wrr....
 
Oliwka stanowczo wybiera teraz deserki - jabłko z marchewką, jabłko z owocami leśnymi, itd. Raz dałam jej jabłko z wanilią i też jej smakowało. Uwielbiam patrzeć, jak otwiera pyszczek, żeby pochłonąć kolejną łyżeczkę jedzonka :tak: , a jak się ociągam, to prawie na mnie krzyczy :-D .
Niestety, co do plam, to też sobie nie radzę...:zawstydzona/y: .Moja kochana Mamusia mówiła mi że jest taka pasta Komfort, która usuwa WSZYSTKIE plamy, ale dostać ją jest raczej trudno (może do Warszawy się wybiorę i poszukam bo u mnie i w okolicy NIE MA czegoś takiego:baffled: ).A ja to już nawet Vanisha próbowałam, ale i tak niewiele dał :-( .A szkoda mi niektórych ciuszków, bo są fajne i mogłyby jeszcze posłużyć Potworowi.
 
Ja na plamy mam jeden sposób - ceratkowy fartuszek - ubranko z długim rękawkiem wiazany pod szyjką. Naprawdę dobrze chroni. A jeśli mimo wszystko zdaży sie plama to szybciutko pod zimną wodę.
Hania zupki zjada cały słoiczek i to jej mało :laugh2: Żarłok. Deserki uwielbia z nestle (pakowane jak jogurty w kubeczki). Są z mleczkiem. Ulubiony smak to jabłko-banan. Niestety chwilowo przerwa, bo zapasy się nam skończyły i czekamy na dostawę.

 
Dzięki Aniii za pomysł, bo teraz to już bez żartów - MAM PROBLEM :szok:. Ona nawet mojego mleka nie chce pić z butelki. A przecież praktycznie jeszcze miesiąca nie miała jak już piła herbatkę z butli, ciągnie smoka. Zupełnie nie rozumiem co się stało :baffled::-(. Trochę jestem sfrustrowana, bo ona strasznie się buntuje jak próbuje dać jej butlę. Ryczy jakby ją rozdzierali . Dobrze, że pod nami mieszka moja koleżanka z pracy i wie o co chodzi ;-):tak:. Kupiłam inny smoczek, ale chyba ma za dużą jak dla niej dziurkę. Może spróbuje butelkę aventu kupić (do tej pory używałam canpola balonik).
Przez chwilę pomyślałam, że może jak nie będzie chciała, to ją przegłodzić. Taki z niej pulpet, to nie zaszkodzi. No, bo co by było jakby cycki wyschły?! Taka jestem zła na siebie, że wcześniej jej nie zaczęłam karmić z butli, ale bałam się, że odrzuci cyca i teraz mam :baffled:.
Ja na plamy też używam śliniak z rekawkami :-). Najlepsza, to by była chusta fryzjerska :-)
 
Paula to tak jak Oliwcia tylko by deserki zajadała,zupki beee no meże potrawka z ziemniakami i z krolikiem to jej nawet smakowało...

Kurcze Kasia nawet na głodniaka nie chce cycać??może smoczek nie odpowiada??zamiast sylikonowego to kauczukowy bo ten jest miększy...sama nie wiem...np. paula to tylko kauczukowy smoczek cyca,sylikonowego się nie tknie:no: to dziwne że tak nagle przestała:eek:a z niekapka pije??
 
Kasiu a moze sprobuj odwrotnie, tzn ze dwa, trzy dni wcale nie probuj to mala buntowniczka zapomni o swoim buncie. U mnie tez z butelki nic. Czasem dw lyczki wody ale Kuba traktuje to jak zabawe. Ja bym odczekala i ponowila probe. Masz jeszcze sporo czasu do wrzesnia
 
Niestety, ja, aby uniknąć plam musiałabym chyba najpierw rozebrać Oliwkę, a później ją karmić :baffled: .Bo choćbym ją pozawijała z każdej strony, to ona i tak zawsze brudna jest po jedzeniu :zawstydzona/y: .A gdybym w trakcie jedzenia spróbowała tylko ściągnąć jej ubranko, żeby przepłukać plamę zimną wodą - oj oj oj - chyba bebenki by mi popękały w uszach :eek: .
Ale właśnie dzisiaj tatuś przyniósł mi tą ponoć magiczną pastę Komfort.Zobaczymy, jak to cudo działa ;-) .Jeśli wywabi plamy z marchewki - to super :tak:
 
My mamy taki wielki śliniak,cały zapaćkany i jest nie zawodny,ubranka nawet nie są brudne tylko nie które jak miała jeszcze problemy z ulewaniem to nawet zupką potrafiła ulać:baffled:
 
reklama
kurcze Kaira a moja Lilka cały czas ulewa.i to bardzo dużo.Nutritat nie pomaga a wręcz mam wrażenie że Lilę bardzo po nim brzuszek boli więc już wczoraj jej nie dawałam. nawet po kaszce potrafi co chwila ulewać...jak wcześniej próbowałam podawać jej marchewkę to też za chwilę całe ubranka brudne od wymiocin? co zrobiłaś że Paula nie ulewa? czy mam czekać aż Lilka wyrośnie? kurcze tylko kiedy:szok::confused:
a ja też mam taki śliniako-fartuch ja Sarenka i teraz będę z niego korzystać...
Kasia u nas też Lilka jak miała miesiąc to równo ciągnęła herbatki z butli a potem zapomniała jak to się robi. jak nie poskutkuje przez sen to może poczekaj kilka dni jak któraś już pisała....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry