reklama

kuchnia Malucha

Postanowiłam dzisiaj napoić Majkę wodę....hihihi. Myślałam, że pęknę ze śmiechu jak zobaczyłam jej minę gdy ze smoka zamiast oczekiwanego papu poleciało coś o smaku zdecydowanie bezpłciowym....:-)
A ostatnio, żeby wspomóc piersi karmię ją jak wilczyca-na czworakach, znaczy ja nad nią na łokciach i kolanach a Majka normalka, na leżąco:-)
 
reklama
Cynamonka ja córeczce tez prawie do 8 miesiaca nic innego niz cyc nie dawałam i rosła jak na drożdżach. Potem zaczeła dopiero wolniej rosnąć i teraz jest dosć mała;-)
Tez Oli nie dawałam butli i Konradowi tez nie ma zamiaru, nie chce się potem meczyc z odstawianiem od piersi i dodatkowo od butelki. Mam kubek niekapek z aventu, ale z tego co pamiętam, córka się połapała o co z nim chodzi chyba dopiero koło 10 miesica. Wydaje mi się ze dzieci karmione piersią mogą miec spory problem z ssaniem dzióbka:confused: Konradowi wszystko łyzeczką daje, zreszta on z butli pic nie umie.
Wow Pola, no to masz szalone sposoby na karmienie piersią:-D
Ja tez Oli od dziecka dawałam samą wode i dzisiaj pije ją chętniej niż soki. Chyba ze jest w domu Ice Tea, to nie ma przebacz, dwa litry w ciągu dnia może obalić:szok:
Moja córeczka jak pamietam to tez, choćby niewiadomo ile zjadła obiadku, czy kaszki to zawsze poprawiała cycem
 
Od dzisiaj już wiem, co w najbliższym czasie będzie przysmakiem Oliwki :tak: - jabłuszko z marchewką :-) . Po kilku łyżeczkach już sama dziobek otwierała, a jak stwierdziłam, że wystarczy, coby nie przesadzić, to zaczęła machać rękami i piszczeć, więc znowu odkręciłam słoiczek, nałożyłam troszkę na łyżeczkę i znowu dziobek otwarty i za chwilę uśmiech na buźce :-) . No i takim oto sposobem wtrząchnęła ponad pół słoiczka :tak: .
No i posmakowała jej nowa herbatka - melisa i jabłko :-) .
Niestety, póki co pije z butli herbatkę, bo nie umie zatrybić jak pić z niekapka, ale trening czyni mistrzem, więc kiedyś na pewno się nauczy :-D
 
ja wiem ze pewnie dzieciaczki to uwielbiaja tylko ja po prostu pierwszy raz dawalam a raczej trzeci i nie chcialam aby ja brzusio bolal:-) , ale teraz juz po 4 dniach nic jej nie jest to mysle ze spokojnie pol zje zobacze jutro ale Marta nie nalezy do glodomorkow ona raczej taki maly kurczaczek:-D
a mam pytanko czy regolujecie pory godziny i rodzaj jedzenia czy raczej jak leci bo ja zastanawiam sie nad jadlospisem ale to dopiero od 5 miesiaca chcialabym najpierw dowiedziec sie czegos wiecej:-) piszcie kobitki:-)
 
ojoj to Paula już jest mistrzyni w jedzeniu z łyżeczki ani kropelki już nie uroni:-D najbardzie smakuje same jabłuszko,później młoda marchewka,następniamarchewka z jabłkiem i na koniec jabłko z winogroną:-) no i pół słoja to chyba w pięć minut zje i jeszcze by chciała więcej ale dzienna norma tylko pół;-)z niekapka ni hu hu nie jarzy jak to:-D a herbatki to już wogóle pluje nimi na odległość!mam 4 rodzaje w domu i żadnej nie chce:eek: może któraś z Was chce tak po cenie promocyjnej:-D
 
Hania od wczoraj wcina kaszkę mleczno-ryżową z Bobo- Vity bananową. Mamy próbkę więc probujemy. I je aż się jej uszka trzęsą i krzyczy o jeszcze :-D Dziś dostala kaszkę zamiast jednej butli mleczka. Otwierala dziobka szeroko i nawet śliniak nie byl potrzebny :-)
maja - Hania ma z reguły te same pory posilków. Jeśli zdarzają się jakieś odstępstwa to o pół godziny. Teraz (jeśli kaszka będzie OK i nic po niej nie bedzie) będzie do stawała kaszkę na drugi i przedostatni posilek w ciągu dnia. A warzywka, które mamy wprowadzać (byla dzis pielęgniarka środowiskowa i polecila żeby zacząć jej dawać to może polepszy jej kupki) będa miedzy jedzonkami. Soczki na razie odpadają i owocki. Pani ta powiedziała, że to później, po warzywkach.

kajra - moja z herbartek lubi plantex. Resztę pije ale z bólem serca. A jablko i melisa - to wróg numer jeden. Mam nadzieje ze jeszcze się przekona a jak nie to sama wypiję, bo mi nawet smakują :dry:

O rany ale mam wenę :cool2:
 
Ja też na razie odstawiłam jabłko i marchewkę. Martyna nie bardzo chce jeść, a kupy się wyregulowały (może syrop zadziałał) więc nie chce jej męczyć. Zobaczymy co jutro powie pediatra - jeszcze nie wie, bo te rarytasy to zalecenie od gastrologa :happy:
 
reklama
No właśnie dziewczyny, niech mi któraś prosto wytłumaczy jak to jest gdy zakończę karmienie piersią. Czy poję po posiłkach stałych czy pomiędzy, czy też podaję i mleko i stały pokarm i wodę???Kiedy i w jakich ilościach??Czy jak jest jeszcze cyc to nie dopajam do stałych??Oj, tyle chaotycznych pytań...:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry