Ach! Nie mogłam się powstrzymać. Kupiłam gruszki wiliamsa i w sumie te najbardziej smakowały Martynce ze wszystkiego co próbowała. A dziś przy niedzieli ;-) spróbujemy zupę jarzynową. Trzeba będzie zaplanować odpowiedni strój dal córki i mamusi, bo marchewka już po kuchni fruwała
. Zobaczymy, a nóż zasmakuje.
A o kaszki Martyna może być spokojna. Jeszcze nie dawałam, ale nie zagłodze ;-) dziecka - nie przepadam
.
. Zobaczymy, a nóż zasmakuje.A o kaszki Martyna może być spokojna. Jeszcze nie dawałam, ale nie zagłodze ;-) dziecka - nie przepadam
.
Bananowa już jest "fe", malinowej laskawie zjadła kilka łyżeczek a puree z groszkiem i marchewką to klej
Serio, taką ma konsystencję, jak lepiący się klei. Tragedia 