reklama

kuchnia Malucha

no jest nas jeszcze odrobina.bo myślałam że tylko ja Lilka tak katuję monotonią jedzenia. czasem tylko wpycham w nią herbatkę na poprawę trawienia /jak ma problem z kupą/ no a po niej to w ciągu 30 min. jest kupa...
 
reklama
Ja wprowadzam Hani nowe pokarmy bo jest na butli, ma refluks i kłopoty z brzusiem - zaparcia po tym mleku, które ma jej pomagać :baffled:

Marchewka baardzo jej dziś posmakowała (smakuje jak ketchup :hmm:)- zjadła pół słoiczka i chciała jeszcze :laugh2: Miałam dać jej 3 lyżeczki a skończylo się na połowie sloiczka. Mam nadzieję, że wszystko bedzie OK.

Pola - nie karmilam cycem ale moge ci powiedzieć jak to jest u mnie jak karmie butlą i daję inne rzeczy. Pić daję malej jak ona tego chce - a to sprawdzam wpychając jej butlę z herbatką miedzy karmieniami (po jedzeniu nie ma już miejsca w brzuszku na picie). Odkąd je kaszkę staram się, żeby pila więcej, bo to zapobiega zaparciom. Z reguły Hania pije dziennie (jednorazowo i nie zawsze) 100 ml herbatki Hipp lub 50 ml plantexu który uwielbia. Podobno pokarm z cyca najpierw jest taki jak picie - lzejszy i mniej kaloryczny i wtedy nie trzeba dopajać ale piszę podobno, bo nie mialam okazji się przekonać na wlasnej skórze :-(
 
Ja herbatkę daję Oliwce też między karmieniami, zazwyczaj ok. dwóch godzin po mleczku.Ale różnie bywa, czasem wypije 100 ml na raz, czasem 10 ml i później krzywi się i pluje, choć ostatnio nowa herbatka posmakowała jej bardzo i nie ma z tym problemu.Jak karmiłam piersią i butlą to Oliwka w ogóle nie chciała pić herbatki :no: , więc nie zmuszałam jej, bo z brzuszkiem kłopotów nie miała, kupki były ok.
Oliwce też dzisiaj marchewka posmakowała i też miało być parę łyżeczek a zjadła cały słoiczek (ale marchewkę mam akurat w słoiczkach po 80 g).
 
no ja też się w sumie nie doczekam. będę czatować na Lilę z aparatem...a jeśli chodzi o picie ja karmię piersią i pić daję tylko wtedy kiedy Lila ma problemy ze zrobieniem kupki. po herbatce ułatwiającej trawienie od razu jest kupa. gdyby to było lato napewno dawałabym jej pić częsciej...
 
Hania od kilku dni dostaje nowe jedzonko a i tak za każdym razem ma minę jakby mowila - co ty mi mamo wpychasz :confused: :laugh2:

Do tej pory dawalam jej kaszke bananową Bobo Vity a dziś dalam Nestle. OKROPIEŃSTWO!!! Jest szara, glutowata i nie czuć od niej banana. Albo ja trafilam na taką felerną paczkę albo oni w życiu banana nie jedli. Co innego Bobo Vita - łyżeczka dla Hani, lyżeczka dla mnie ;-):-D
 
nineczka, a ładnie to tak objadać swoje maleństwo z takich przysmaków ;-) ???
Oliwka krzywi się przy pierwszej łyżeczce, a później to dziobek szeroko otwarty i oczekiwanie na żarełko :tak: :-)
 
heheh Nineczka....ja też uwielbiam takie kaszki i boję się co to będzie jak wprowadzę je do jadłospisu Lili. teraz jak podostawałam próbki to je wszystkie zjadłam:-D. nie mogłam się oprzeć.
 
reklama
ha ha ha :-D Głodem zamorzymy te nasze maluchy :-D:laugh2::-D

Moja mała za to dziś wszystko na nie. Kaszka - nie! Spacerek - nie! Na rączki - nie! Zasneła nareszcie, może jak się obudzi to jej sie humor zmieni bo chciałabym spróbować jej podać zamiast tej kaszki puree misiowy ogródek. Najpierw oczywiście sama spróbuje i jak coś zostanie ... ;-):-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry