• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Kuchnia

Oj piwko to ja bym sama wypiła :-p:zawstydzona/y: a kalafiora teraz nie uznaje, kiedyś się nim zajadałam a teraz mnie odrzuciło :shocked2:.
Dzisiaj zrobiłam ciąg dalszy zimnej wojny. Napisałam tacie listę rzeczy, które zazwyczaj robię od rana w domu. Wymieniłam wszystko po kolei i kazałam mu to zrobić samemu:wściekła/y: niech wie jak się ścierałam :baffled:. I poszłam znowu w odwiedziny :tak:. Obiadu na dziś nie planowałam robić :cool:.
Jak wróciłam to trochę zmiękłam: gary pomyte, okruchy powycierane, podłoga umyta i nie straszy. Mój mąż szykował się do pracy, żal mi go było głodnego wypuszczać bo trzyma ze mną ten sam front no i wzięłam się za żurek - pycha był. W każdym razie obiady gotować będę ale w nosie mam porządki, niech sobie sami sprzątają albo zarastają brudem. Teraz czas dla mnie i dla córci : spacery, lekturka o bobaskach, odpoczynek, ploteczki, może gimnastyka ;-), no i oczywiście forum - wszystko to na co nie miałam czasu albo już byłam zbyt zmęczona żeby się tym zająć. BUNT!!! Ale się rozgadałam ;-)
Zapomniałam dodać że pewnie i tak nic się nie zmieni :-p:-p:-p:-p zwyczaje w tym domu będą takie jakie były :baffled:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jak wróciłam to trochę zmiękłam: gary pomyte, okruchy powycierane, podłoga umyta i nie straszy.
No widzisz? Jak chcą, to potrafią. :-) Tak trzymać!
Zapomniałam dodać że pewnie i tak nic się nie zmieni :-p:-p:-p:-p zwyczaje w tym domu będą takie jakie były :baffled:
No nie, z takim podejściem to faktycznie, nie wróżę Ci sukcesu. Sama widziałaś, że jest to możliwe, więc skąd taki pesymizm? Wg mnie z mężczyznami jak z dziećmi (albo jeszcze gorzej): po pierwsze niezbędna jest żelazna konsekwencja, po drugie niestety czasem trzeba powtarzać milion razy. Ale jeśli się nie odpuści i zamiast powtarzania nie zrobi samemu, to w końcu i oni się nauczą. Warto, żebyś teraz podjęła ten wysiłek, dla siebie i dla dzidzi. Powodzenia! :-)
 
Melulu nie martw się, to nie ma wielkiego wpływu na gusta dziecka. Ja uwielbiam buraczki, Tomek uwielbia buraczki a Janek ich niecierpi. Dlaczego? Bo mają kolor buraczkowy :-p. Ale przedzie mu, bedzie nielubił czegoś innego :-p.

Co do piwa, to mój luby miał problemy z watrobą i 1,5 roczną abstynencję i jak wyniki wyszły super to zakupił piwko, usiadł przed tv, otworzył, wypił połowę i powiedział, ze to wcale nie takie dobre :-p. A je nie pijam piwa wogóle, z alkocholi to miodek półtoraczek mogę czasami, albo malibu, ale też bez szału zachwytu. Właściwie, to praktycznie nie pije :-).

Z mężczyznami jak z dziecmi, z tymże dzieci sa nauczalne, mężczyźni tylko tacy bywają :baffled:.
 
Malpko, on hoduje ośmiołape, więc i tak mu nic nie pomoże :-p

Wiem...trudno jest to zaakceptować;-):sorry2:ale jego alergia nie pozwala na posiadanie bardziej milusich stworzonek bardzo chciałby mieć psa ale może sobie pomarzyć..moje kocurki też pójdą w odstawkę i zostana u dziadków:-(
Postaje nam tylko chodować wszystkie obżydliwe stwory jak węże,jaszczury,skorpiony,pająki i inne robactwo..:-p:baffled::szok:

tt2004553fltt.gif

dev010prs__.png
 
Kasia, nie daj sie tam! I bardzo dobrze, zajmij sie soba, a jak im syf w domu nie przeszkadza, to trudno, niech sie poprzyklejaja do podlog, hihi :-D

Ja pamietam kiedys, jak spalismy u tesciow. O 23 w nocy, jak wszyscy poszli spac, pomylam caly zlew garow i posprzatalam cala kuchnie. Siedzielismy sobie z moim do pozna w nocy... Wchodzac rano do kuchni malo nie padlam, syf 3x wiekszy! Dodam, ze tesciowa w pracy, a w domu urzedowal tesc i brat meza. Wzielam sie wiec za sprzatanie, ale mezus mi nie pozwolil, bo w koncu to nie male dzieci, zeby nie mogli po sobie posprzatac. Tesciowka przyszla z pracy, zla jak osa - glupio mi bylo, ale sluchalam grzecznie meza...

Szczytem wszystkiego bylo to: przyjezdza kiedys drugi brat mojego i mowi, ze tesc sie skarzyl... ze spie do poludnia i nawet garow nie pomyje! Od tej pory sie wkurzylam i nie tkne tam nawet jednego kubka, zeby umyc... niech sobie gadaja :-)
 
A ja dzisiaj na obiadek mam golabki :-) Jak byla moja mama, zrobilysmy cala fure i sobie czesc zamrozilam. Teraz super, bo jak jestem chora, to nie mam sily stac przy garach, a obiadek bedzie na 2-3 dni, mniam mniam :-)
 
Melulu moja mama tak sobie wychowała swojego męża i tak już z nim będzie miała zawsze. Ten facet ma inny "próg czystości" :-D i zakodowany durnowaty stereotyp domowy: kobieta jest od garów i sprzątania a chłop od tv i gazetki na kanapie:baffled: wrrrrrrr:no:!!!! A jak raz coś zrobi to latami przeżywa jakiego cudu dokonał :-D:-D:-D
Swojego męża jakoś sobie wychowam :-p:-p:-p choć czasem stawia opór ale przeważnie jest podatny :-p:-p:-p:-D:-D:-D.
 
Ania.falko oczywiscie,ze jem majonez, ale tylko kielecki- jestem patriotka regionalna. To jest jedyny majonez, ktory smakuje jak majonez ;-)
Mój Pawel zawsze robi w domu to, o co go poprosze, ale i tak uwazam, ze ja to robie lepiej, wiec wole sama posprzatac :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry