Oj piwko to ja bym sama wypiła 
a kalafiora teraz nie uznaje, kiedyś się nim zajadałam a teraz mnie odrzuciło
.
Dzisiaj zrobiłam ciąg dalszy zimnej wojny. Napisałam tacie listę rzeczy, które zazwyczaj robię od rana w domu. Wymieniłam wszystko po kolei i kazałam mu to zrobić samemu
niech wie jak się ścierałam
. I poszłam znowu w odwiedziny
. Obiadu na dziś nie planowałam robić
.
Jak wróciłam to trochę zmiękłam: gary pomyte, okruchy powycierane, podłoga umyta i nie straszy. Mój mąż szykował się do pracy, żal mi go było głodnego wypuszczać bo trzyma ze mną ten sam front no i wzięłam się za żurek - pycha był. W każdym razie obiady gotować będę ale w nosie mam porządki, niech sobie sami sprzątają albo zarastają brudem. Teraz czas dla mnie i dla córci : spacery, lekturka o bobaskach, odpoczynek, ploteczki, może gimnastyka ;-), no i oczywiście forum - wszystko to na co nie miałam czasu albo już byłam zbyt zmęczona żeby się tym zająć. BUNT!!! Ale się rozgadałam ;-)
Zapomniałam dodać że pewnie i tak nic się nie zmieni


zwyczaje w tym domu będą takie jakie były 

a kalafiora teraz nie uznaje, kiedyś się nim zajadałam a teraz mnie odrzuciło
.Dzisiaj zrobiłam ciąg dalszy zimnej wojny. Napisałam tacie listę rzeczy, które zazwyczaj robię od rana w domu. Wymieniłam wszystko po kolei i kazałam mu to zrobić samemu
niech wie jak się ścierałam
. I poszłam znowu w odwiedziny
. Obiadu na dziś nie planowałam robić
. Jak wróciłam to trochę zmiękłam: gary pomyte, okruchy powycierane, podłoga umyta i nie straszy. Mój mąż szykował się do pracy, żal mi go było głodnego wypuszczać bo trzyma ze mną ten sam front no i wzięłam się za żurek - pycha był. W każdym razie obiady gotować będę ale w nosie mam porządki, niech sobie sami sprzątają albo zarastają brudem. Teraz czas dla mnie i dla córci : spacery, lekturka o bobaskach, odpoczynek, ploteczki, może gimnastyka ;-), no i oczywiście forum - wszystko to na co nie miałam czasu albo już byłam zbyt zmęczona żeby się tym zająć. BUNT!!! Ale się rozgadałam ;-)
Zapomniałam dodać że pewnie i tak nic się nie zmieni



zwyczaje w tym domu będą takie jakie były 
Ostatnia edycja:
ale jego alergia nie pozwala na posiadanie bardziej milusich stworzonek bardzo chciałby mieć psa ale może sobie pomarzyć..moje kocurki też pójdą w odstawkę i zostana u dziadków:-(

!!!! A jak raz coś zrobi to latami przeżywa jakiego cudu dokonał