reklama

Kulinarne zachcianki Marcówek :)

reklama
Kania - mnie juz praktycznie nie mdli, tzn. czasem zlapie pod wieczor na troche, ale to w sumie pikus. Tobie wspolczuje, bo mdlosci sa/ byly dla mnie najgorszym objawem.
 
A ja będę nudna i powiem że nadal czekam na gołąbki, normalnie już mi się po nocach śnią :-D

Poza tym już od chyba 2 tygodni mam straszną jazdę na jabłka. Nie to żebym nie lubiła wcześniej, ale raczej rzadko jadłam... a teraz dziennie zjadam 2 albo 3 :P chyba w tej chwili żaden inny owoc mi tak nie smakuje.
No i surówka z kapusty kiszonej od kilku dni za mną chodzi... aż mi ślina cieknie na samą myśl. Może sobie zafunduje na sobotę:)
 
Jotka wczoraj jadłam gołąbki mniammmmmmmmmmmmm a co do jabłek to są teraz takie pyszniutkie ale mnie szkodzą, od razu mnie brzuch boli, zwłaszcza jak zjem z łupą. Za to w zimie robiłam sobie na parze, pychotka :-)
 
Jotka u mnie bardzo podobnie - jabłka, które przed ciąża jadłam rzadko i kapusta kiszona, ostatnio po pracy wpadłam do sklepu kupilam woreczek i zjadłam po drodze :)
 
reklama
jotka21 ja tez wcinam jabłka jak nienormalna. ostatnio zjadlam 4 na raz i myslalam ze pekne ;) ale są zdrowe i mal kaloryczne (nie tak jak banany) wiec sobie pozwalam ;)

a wczoraj uszy mi sie trzęsły do kotleta mielonego z ziemniaczkami i buraczkami na cieplo ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry