Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
wiecie co denerwuje mnie od jakiegos czasu temat in vitro i to jakie budzi kontrowersje.Jesli para nie moze miec dzieci a ten sposob zagwarantuje im bycie rodzicami to dlaczego nie?a juz dobija mnie rozwazanie tego tematu pod katem etycznym,religijnym czy moralnym.Co jest w tym zlego??
przepraszam ze tak wyskoczylam z tym tematem ale tak jakos mnie wzielo![]()
Odkupilam uzywany od kumpeli, mowila, ze trzy razy im wylo, mam szczera nadzieje, ze sie nie przyda, ale - dla swietego spokoju mamy;-)u nas tez lozeczko bedzie w naszej sypialni, ale tak jak pisze Ma_Dunia dla wlasnego spokoju zastanawiam sie nad tym zakupem, zastanawia mnie tylk jeszcze czy to urzadzenie sie sprawdza... bo do tanich to ono nie nalezywiec jak juz sie zdecyduje to chce wiedziec czy warto
Rozumiem Cie doskonale. Mnie tez szlag trafia, kiedy na pewne tematy wypowiadaja sie osoby albo nie majace pojecia, o co chodzi, albo takie, ktorych to nie dotyczy.wiecie co denerwuje mnie od jakiegos czasu temat in vitro i to jakie budzi kontrowersje.Jesli para nie moze miec dzieci a ten sposob zagwarantuje im bycie rodzicami to dlaczego nie?a juz dobija mnie rozwazanie tego tematu pod katem etycznym,religijnym czy moralnym.Co jest w tym zlego??
przepraszam ze tak wyskoczylam z tym tematem ale tak jakos mnie wzielo![]()
wiecie co denerwuje mnie od jakiegos czasu temat in vitro i to jakie budzi kontrowersje.Jesli para nie moze miec dzieci a ten sposob zagwarantuje im bycie rodzicami to dlaczego nie?a juz dobija mnie rozwazanie tego tematu pod katem etycznym,religijnym czy moralnym.Co jest w tym zlego??
przepraszam ze tak wyskoczylam z tym tematem ale tak jakos mnie wzielo![]()
) a ten fakt budziłby moje wątpliwości i głębsze zastanowienie nad decyzją
od rankingu komórek, przez nasze codzienne menu po głębsze przemyślenia nad invitro


mój Juluś trzyma kciuki za Twojego Julusia;-) ( i liczy na rewanż w poniedziałek - bo mam wizytę i zobaczymy co z tym moim rozwarciem
)ale in vitro polega na zapłodnieniu kilku komórek jajowych, a wybiera się jedną najsilniejszą a resztę odrzuca (nie wiem co z nimi robią) a ten fakt budziłby moje wątpliwości i głębsze zastanowienie nad decyzją
poza tym to jednak trochę podejście konsumpcyjne - ja chcę i koniec, i muszę to mieć,
mnie w tej całej dyskusji o in vitro wkurza na maxa jeszcze jedno - pomysł refundacji tylko dla małżeństw, państwo jest do jasnej ciasnej świeckie, refundacja z jego budżetu, który składa się w jakiejś części z moich podatków, i przy ich płaceniu nikt nie pyta mnie o to czy mam z kimś ślub czy nie, wszyscy jesteśmy w tym względzie równi

Ale przecież w przyrodzie też tak jest, że wygrywają najsilniejsze komórki, prawda? Stąd tyle poronień w pierwszych tygodniach ciąży. Tak samo dochodzi do selekcji...Dla mnie to sytuacja analogiczna. Poza tym podejście konsumpcyjne wpisane jest w nasze czasy: kupujemy, wydajemy (nie trzeba szukać daleko - wystarczy spojrzeć na nasze zakupy maluszkowo-ciążowe;mnóstwo rzeczy kupionych, bo "chcę i mi się podoba i muszę to mieć"). Wydaje mi się, że mnóstwo par, które pragną mieć dzieci i większość z nas, jeśli nie wszystkie, na tym forum, gdyby nie mogło ich mieć, nie zawahałoby się przed zapłodnieniem in vitro.
Co do stanowiska kościoła - nie popieram. Księża krytykują postęp medyczny w kwestii in vitro, ale w kwestii chorób już nie. Pokażcie mi księdza, który - gdyby zachorował na raka w wieku 30,40,50 itd. lat - odmówiłby leczenia, bo tak chce Bóg i taka jest naturalna selekcja....
Oczywiście wiadomo in vitro droga sprawa i mnóstwo osób interpretuje to jako "kupowanie dziecka", ale z drugiej strony "naturalne planowanie rodziny" też wiąże się z odpowiedzią na pytania typu "czy nas teraz stać na dziecko"???? No i procedury adopcyjne też kosztują...zresztą łatwiej zaadoptować dziecko ludziom zamożnym niż biednym. Nie wiem nawet, czy biedni mogliby adoptować - wątpię. Wniosek jaki się nasuwa: w opiniach dotyczących in vitro, które słyszymy w TV, kościele itd. dominuje obłuda i absolutny brak konsekwencji. A często też bezmyślność i kompletna głupota.
No to się wygadałam![]()


