Margaret80
1 kwietnia 2009 :)
I ja się witam z rana,
u mnie słoneczko za oknem i zapowiada się śliczny dzionek, a ja nawet nie mam siły z łóżka wyjść:-(jestem nie do życia kompletnie.
Wczoraj wieczorem myślałam, że normalnie już urodzę... silne bóle krzyża, podbrzusza, takie jak na @, promieniujące w dół na nogi, potworne kłucie w pchwinach i w spojeniu i do tego skurcze co 5 min... koszmar. Jakoś jednak udało mi się zasnąć i w nocy jeszcze trochę się budziłam jak bolało, ale generalnie ucichło.
To chyba skutki odstawienia fenoterolu, ciekawe jak długo jeszcze pociągnę
Chociaż brzuch u mnie jeszcze wysoko, a czopa też nie zauważyłam. Byle do piątku...
Spaczyna gratuluję udanej wizyty i zdrowego, słusznej wagi Synka
Malutka super wieści od kardiologa
Oj mamusie chłopaczków to wesoło będziecie miały;-)
trzymajcie się ciepło
u mnie słoneczko za oknem i zapowiada się śliczny dzionek, a ja nawet nie mam siły z łóżka wyjść:-(jestem nie do życia kompletnie.
Wczoraj wieczorem myślałam, że normalnie już urodzę... silne bóle krzyża, podbrzusza, takie jak na @, promieniujące w dół na nogi, potworne kłucie w pchwinach i w spojeniu i do tego skurcze co 5 min... koszmar. Jakoś jednak udało mi się zasnąć i w nocy jeszcze trochę się budziłam jak bolało, ale generalnie ucichło.
To chyba skutki odstawienia fenoterolu, ciekawe jak długo jeszcze pociągnę
Chociaż brzuch u mnie jeszcze wysoko, a czopa też nie zauważyłam. Byle do piątku...Spaczyna gratuluję udanej wizyty i zdrowego, słusznej wagi Synka
Malutka super wieści od kardiologa
Oj mamusie chłopaczków to wesoło będziecie miały;-)
trzymajcie się ciepło

pierwsza pobudka 23:30 na siku i na wkładce znalazłam chyba to o czym wczoraj była mowa
czyli ten czop- śluz z nitkami krwi.
siku, brzuch boli co chwila ale to nie to, głupie sny przez tą krew.... aaaaa szkoda gadać, mam już dość. Jutro wizyta u gina i już mi nie zależy-niech mnie do szpitala weźmie i coś robią ze mną bo łysa zostanę, nie dość że gruba, brzydka to jeszcze łysa 
moja kumpela ma synka w wieku mojej Natalii i gdyby postawić ich obok siebie to anioł i szatan
aż się bałam o swoją jak do nich wpadaliśmy.



siedzial na lozku i sam do siebie sie smial na glos, a ja i m. patrzylismy na niego i oczywiscie nie spalismy. ok. 7.00 dziecie usnelo, a ja zdazylam poprasowac i poukladac ubranka dla malej