Ma_Dunia
Fanka BB :)
Cześć Kwietniówki. :-)
No i u Nas się zaczęło, kwietniowe maluszki pojawiają się na świecie. :-)
U mnie wiosna dzisiaj pełną gębą.
Ogarnęłąm trochę balkon, bo tak smętnie wyglądał po zimie. Moje pnącza przetrzymały zimę (huuura
), ale rododendron, hobie i kamelie chyba nie (buuuu :-(). No nic poczekam jeszcze trochę, może pojawi się coś zielonego na biednych krzaczkach. Z miłą chęcia obsadziłabym skrzynki, ale zakaz wysiłku.
Odbiję sobie w centrum ogrodniczym za jakieś dwa tygodnie albo po porodzie (to drugie bardziej prawdopodobne
).
Co do przyspieszania... Ja nie mam zamiaru stosować niczego specjalnego, mały pojwi się wtedy kiedy będzie dla niego najlepszy moment. ;-) Teraz odpoczywam, robię to co zwykle i cieszę się wiosną.
A martwić się zacznę jak minie termin i nic nie będzie zapowiadać rychłego porodu.
Dzisiaj zachciało mi się prażonego słonecznika do skubania. Skąd to się wzięło...
No i u Nas się zaczęło, kwietniowe maluszki pojawiają się na świecie. :-)
U mnie wiosna dzisiaj pełną gębą.
Ogarnęłąm trochę balkon, bo tak smętnie wyglądał po zimie. Moje pnącza przetrzymały zimę (huuura
), ale rododendron, hobie i kamelie chyba nie (buuuu :-(). No nic poczekam jeszcze trochę, może pojawi się coś zielonego na biednych krzaczkach. Z miłą chęcia obsadziłabym skrzynki, ale zakaz wysiłku.
Odbiję sobie w centrum ogrodniczym za jakieś dwa tygodnie albo po porodzie (to drugie bardziej prawdopodobne
).Co do przyspieszania... Ja nie mam zamiaru stosować niczego specjalnego, mały pojwi się wtedy kiedy będzie dla niego najlepszy moment. ;-) Teraz odpoczywam, robię to co zwykle i cieszę się wiosną.
A martwić się zacznę jak minie termin i nic nie będzie zapowiadać rychłego porodu.Dzisiaj zachciało mi się prażonego słonecznika do skubania. Skąd to się wzięło...


Nawet spakowana nie jestem,bo nie ruszalam sie z lozka praktycznie ale musze jutro juz sie spakowac,bo mam przygotowane praktycznie wszystko.Mezus dzisiaj caly dzien sprzata!!!
no a ja leze jak kloda i nic nie moge zrobic
Boje sie strasznie i nie wiem co bedzie

Nie ma co wariować, na finiszu najłatwiej coś popsuć i przedobrzyć. Dziecku przecież najlepiej do terminu porodu jest w brzuchu mamy! Wytrzymałyście tyle miesięcy, to wytrzymacie kilka tyg. Bez przesady!