reklama

Kwiecień 2009

reklama
skunkanka trzymam kciuki obys do piatku wytrzymala:tak:
viola super ze juz w domku:tak:

ja zapierdzielalam od 8.30 w domu, wszystko az blyszczy, poprasowalam, zrobilam obiadek i szarlotke potem spacer ale jakos podejzanie dobrze sie czuje zadnych skurczy nic nieboli(procz zeber)wlasnie rozwieslilam kolejne praniei ogladam bajke z Julka, po moim samopoczuciu stwierdzam ze raczej nic sie u mnie nieruszy a mialam nadzieje bo od wczoraj byly skurcze w miare regularne ale widac falszywy alarm(juz kolejny:-()mam ich dosc.

madziu wspojczuje f. alarmu wg. mnie to najgorsze co moze byc, bo jak juz zlapie to niech zacznie sie cos dziac a nie zaczyna i konczy a my w nerwach cale.
 
Ostatnia edycja:
O rany, ale dziś wieści!!!

Zazdroszcze Caro ze już tuli swoją dzidzie- oczywiście jak wszystkie-też bym juz chciała..ale mam czas

Skukanka- trzymam kciuki aby do piątku!!!

Ja dziś już raczej półoficjalnie (oficjalnie będzie we wtorek po wizycie u gina) zakończyłam leżenie plackiem- teraz do 37tyg mam zamiar "odpoczywać" ale już się ruszać więcej.
Dziś była przepiękna pogoda byłam z rodzinką w moim nowym domu, później u siostry w domu, mała pobawiła się z siostry kotami i..i wyczerpana wróciłam do domu i padłam na łóżko.. I dziś już nie wstaje ;) Małż ogląda mecz, córka bawi się z dziadkami..a ja wolne... Mam jakoś dziwnie podejrzanie dobry humor..
 
reklama
malagosiak tylko ostrożnie, nie przeforsuj się od razu:tak:
wiem, wiem dziś to raczej mniej chodziłam- tylko jeździłam samochodem- to tu , to tam..mam zamiar min do 37 skończonego dociągnąć, a nic nie jest przesądzone że jeszcze moge przenosić :sorry2:
We wtorek po wizycie bede wiedziała jak z małym i jak mam sie zachowywać, na ile mały jest przygotowany, wtedy dopiero pochodze więcej (o ile bede mogła)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry