reklama

Kwiecień 2009

Hejka jeszcze raz, nie doczytałam wszystkiego ale chciałam tylko napisać że już jesteśmy po wizycie u ginka, Juniorek waży 3500, jest już gotowy do wyjścia i ma stópkę 8cm, moja szyjka ma 1,6cm zaczyna się rozwierać, i w sumie w każdej chwili mogę rodzić, ale jakoś się niestety narazie na to nie zapowiada. Następna wizyta za tydzień.
Idę teraz z mężem do wyrka, może pobroimy troszkę i Juniorek będzie chciał wyjść.
 
reklama
Witajcie wieczorkiem!
Skunkanka - mam nadzieję, że dociągną Was do piątku. Jakby co trzymam kciukasy, by wszystko było ok.
Małgosiak - nie przejmuj się, choć to mordęga. W przedszkolu nauczy się wszystkiego. :tak: Wiem, bo sama pracuję w przedszkolu. Czasem dziecko rodzica olewa, a obcej osobie wystarczą 2 dni :tak:. Gdy nie masz nerów i cierpliwości, to zostaw jedzenie na stole i nie karm - jeden dzień nic złego jej nie zrobi.
A ja po odlotowej kolacji: sałata lodowa z ogórkiem i pomidorkiem, a do tego suchary:-p. I to bez soli.
 
ja jeszcze nie czytałam ... tylko ostatnią stronkę

skunkanka - trzymam kciuki i oby do piątku:tak:

małgosia - Maks raczej wcześnie zaczął sam jeść - niestety trzeba wtedy zacisnąć zęby i odwrócić wzrok, żeby się zbytnio nie denerwować tym ile ląduje na ubraniu, stole i podłodze, a jak mało w buzi:-D:-D do teraz jak jest ładnie ubrany to rosołem czy barszczemgo karmię;-)- moja mama uważa Maksa za niejadka i najchętniej biega za nim i wpycha mu jedzenie jak gęsi:dry: ja tego nie cierpię i nigdy tak nie robię, bo wyznaję zasadę, że dziecko sięnie zagłodzi - najlepszy sposób sidać na posiłki do stołu i wszyscy jedzą, jak nie zje to żadnych słodyczy i podjadania tylko dopiero następny posiłek przy stole - wtedy już zawsze coś zje :happy2: ja się w ogóle postanowiłam nie przejmować tematem ilości jedzenia, najgorzej wprowadzić wokół tego histerię no i pozwalam na samodzielność, chwalę i na ile jest taka możliwść daję wybór: co na kolację,co na śniadanie,do obiadu ziemniaczki czy ryż, marchewka czy kukurydza - wybiera i potem to zjada - często ze mną sam gotuje te potrawy - wtedy tym bardziej je zjada:happy2: jak kroi warzywa na kawałki nożem do masła to spora część ląduje w buzi, a ja udaję,że się martwię, że wyjada i do obiadu nie starczy;-)
 
Hej babki!

Wróciłam z Poznania ufff ciężko było, chyba coś zaczyna się przygotowywać, bo miałam lekkie skurczyki...
W szkole wszystko zaliczyłam i załatwiłam, że do porodu jechać nie muszę :-D

Jeszcze was nie czytałam, aż się boje ile mam do nadrobienia pisareczki;-)
Aga się posypała, kolejna dziewuszka i kolejna Zuzia :-D:-D:-D

Poczytam troszkę i idę spać
 
No to po kolei.
Najpierw maiałam ktg.Skurcze wyszly ze sa i to dosc rególrnie ale za słabe aby rodzic wiec Braxtony.Potem położna mnie zbadała,potwierdziła to co ginka mówiła.Stwierdziła ze mi to raczej wody najpierw odejda bo tam gdzie główka jest bardzo cieniutko i w kazdej chwili moze pęknąć.szyjka bardzo dobrze przygotowana cieniutka i miekka.Jak mnie badala to dodatkowo chyba wymasowała mi tam cos w srodku bo tak cholernie bolało,ale powiedziala ze to przyspieszy troszke.Noi sie smiala zeby sobie sutki pasowac to mozna skórcze wywołać.Stwierdzila ze do 7 powinnam urodzic.Zobaczymy.
Ide dalej film na tvn ogladac.
Dobranoc i kolorowych snow.
 
Witam wszystkich!
Dopiero zasiadłam do kompa i widzę że mam sporo! do nadrobienia, a tylko dziś mnie nie było. Postaram sie was doczytać, ale kiepsko sie dziś czuję i nie wiem czy dam radę.
Ale widziałam że maluszków nam przybyło:-DSUPER
 
Hejka dziewczynki!!!

Grono rozpakowanych się szczęśliwie powiększa..... super!!!

Skunkanka trzymam kciuki!!!!!!
Madzia_Singh super , że wszytko jest dobrze, a swoja kruszynke jeszcze zdążysz przytulić, cierpliwości więc życzę!!!!!!


Nadii gratulacje zaliczenia wszystkiego!!!

A my dziś kupiliśmy wózek , więc może jutro jakieś fotki na "wózkowy" wstawię, po zakupach wpadliśmy do domku dosłownie tylko na obiadek i potem do znajomych poszliśmy na , jak się okazało , beznadziejny mecz :wściekła/y::wściekła/y: i dopiero weszliśmy.
..... poporstu padam, ledwo siedzę, więc jutro was doczytam!!!!

Buziaki i do jutra

aaaaaaaaaaaaaa i dziś w nocy przestawiamy czas, tak tylko przypominam :cool2::cool2:
 
uff doczytałam:happy2:

widzę że porodowo się zrobiło ...

a my dziś dzień strasznie niemiło rozpoczęty - przyjdzie nam płacić długi teściów:no: ostatecznie to tylko pieniądze .... wnukiem się nie interesują - 2 lata go nie widzieli, i jeszcze cały czas kombinują jak nam dowalić i właśnie im się udało

powinnam się wściekać a mi tylko żal mojego m.:-(

a w ogóle to mam skurcze :szok: - leżę i się relaksuję - oby nie teraz !!!! bo na jutrzejsze urodziny Maksa ma być 11 dorosłych i 7 dzieci i Maks już się bardzo cieszy! jutro wieczorem mogę rodzić:dry:
 
reklama
Koga powodzenia-urodziny ważna rzecz. Ja też planuję wytrzymać do następnej niedzieli bo idziemy na roczek mojego chrześniaka!:-D

A co do masowania sutków to prawda, nam na porodówce też tak kazali.:-)

Jaq już nawet nie staram się dokładnie nadrabiać czytania bo jesteście bardzo płodne a ja mogę spokojnie usiąść do kompa dopiero późnym wieczorem i najczęściej brak mi sił.
Powoli przybywa kwietniowych maluszków, zazdroszczę.:tak:
Teraz już zmykam do spania.
Dobrej nocki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry