Gratuluje udanej imprezki koga

) No i ze dzidzius odczekal :-)
ja znowu czuje sie zle, a wczoraj mialam kika skurczy i tak jak gabi przypomnialam sobie jak to wyglada

m. sie przestraszyl i mowi, zebym powiedziala gdzie te torby stoja, a ja zdziwiona jakie torby, przeciez jeszcze nie spakowane, to on do szafy i torbe wyjmuje, kartke ze szkoly rodzenia rozklada, no i spakowal
To milo ze sie az tak zaangazowal, widac tez juzmu sie przedporodowy stres udziela

)
Witajcie kwietniówki :-)
I tak M. uslyszal na dzieńdobry, że jego synek musi urodzic się 5 albo 7 kwietnia, bo w inne dni to będzie menda albo złośliwiec (ja też usłyszałam, bo M. nie zamknął drzwi

). I muszę codziennie coś takiego słuchać! I jeszcze mi powiedziała teraz, że mogę pokierować podświadomością tak, żeby się urodził w te dni. A mnie to jest bez różnicy, tylko przedporodowa depresja mnie dopada od słuchania tych bredni. Nawet nie mam siły się bronić już. Boże, jeszcze jakiś tydzień i ruderka będzie gotowa do przyjęcia lokatorów (czyli nas). Czy ja to przeżyję?? :-(
Bezludną wyspę na tydzień, plisss!!!!!!!!
Strasznie wspolczuje tesciowej, nie wiem jak Ci sie udaje ja zniesc....ja chyba bym jej niezla afere zrobila za to wpie.....nie sie w nie jej sprawy....Zmobilizuj meza niech sie odezwie, przeciez Ona nie moze sie tak zachowywac......
Zycze jak najszybszej wyprowadzki. My z mezem od pierwszysch dni mieszkamy sami i nie wyobrazam sobie inaczej - jednak nic tak nie rujnuje zwiazku jak 'dobre rady' rodziny. Powodzenia
Kamile85 łączę się z tobą w bólu posiadania pier.... teściowej, moja jak usłyszała, że prawdopodobnie będe miała cc 2 albo 4 (co okaże się jutro) to spytała czy jak 4 to czy się do południa wyrobie bo oni na 16 idą do teatru i czy nie mogła bym iść 2,

Ale i tak najciekawsze jest to, że po ślubie jak zaczęliśmy starać się o dziecko to ciągle truła kiedy w końcu doczeka się wnuka, a teraz stwierdziła, że jest za młoda żeby być babcią, a no i jak tylko zaszłam w ciążę tak zaczęła traktować mnie jak inkubator "jak tam mój wnuk się czuje?", "dbaj o mojego wnuka". Nawet dowiedziałam się, że ja nie będe prawdziwą matką, bo urodzę chłopaka tylko mój M będzie prawdziwym ojcem.
Ja nie wiem skad sie takie po.....one osoby biora.....Naprawde wspolczuje....Uff, jak sie ciesze ze mam w miare normalne tesciowke i mame :-) Wlasnie wczoraj zapowiedzielismy ze przez minimum 2 tyg po porodzie a juz tym bardziej w szpitalu obowiazuje calkowity zakaz odwiedzin i na szczescie obylo sie bez wiekszych problemow i komentarzy - przyjeli ze zrozumieniem

) Ufff, musze przyznac ze balam sie ze sie obraza, ale na szczescie nie :-)
kupiłam sobie liscie malin bo podobniez łatwiej się po nich rodzi (podobnież lekko wywołuja skurcze). Zapażyłam i właśnie piję.
Próbowałam masować sutki- efakt jest od razu (skurcz) ale szybko ustępuje, więc dam sobie spokój. Ewentualnie zlece to małżowi- to dla niego zajęcie nie dla mnie

Dziewczyny leci wam siara??? bo mi nawet kropla. W pierwszej ciąży miałam dłgo przed porodem, a teraz nic:-(
Mi kazala polozna -(wkoncu sie z nia w sobote spotkalam podpisac umowe) zaczac od ukonczonego 36 tc pic napar 3 razy dziennie - od dzis zaczelam, lykac wiesiolek 3 razy po 2 kasp - tez lykam, masowac perineum codziennie po 10-15min specjalnym olejkiem - wiec i to robie....No i nakazala duzo seksu, wiec staramy sie w miare mozliwosci choc raz dziennie bo maz za duzo w pracy (od 5 do 22.30) wiec ciezko.....Mam nadzieje ze troche to wszystko pomoze.
Jutro mam USG spojenia i pomiary dzidzi ostatnie orzed porodem, a potem od razu ide do ortopedy po opinie co do porodu. No i badanka krwi juz do porodu i odbior 2-go posiewu - oby tez byl czysty

A w srode ginka - zobaczymy co powie na ta akcje ze spojeniem, bo byla na urlopie i jest nie w temacie.Zobaczymy jaka decyzje podejmie co do rozwiazania ciazy....
A co do siary to z Oliwia mialam nawal mleka od 7mc i nie mogli mi pomoc bo lezalam na podtrzymaniu ciazy wiec niemozna bylo sciagac mleka - katastrofa, zrobilo sie zapalenia, ale dostalam szalwie, okklady z kapusty, przeciwbole i przecigoraczkowe i jakos dalam rade...W tej ciazy mam tez od 7 mc, ale leca tylko male kropelki na szczescie - raczej nie moczy mi sie stanik ani bluzka....