witam:-)
ja od wczoraj jakas strasznie leniwa jestem

wrocilam do domku i wcale niechce mi sie z niego wychodzic, mimo, ze za oknem pogoda cudna

dzisiaj do poludnia dzionek zlecial mi nawet fajnie, bo z mezusiem w lozku;-) tylko synusiowi cos sie to nie podobalo chyba, a brzuch spinal mi sie strasznie

ja chyba powoli trace nadzieje na to, ze wnet urodze i cos mi sie wydaje, ze do szpitala wroce na swieta.. odkad wyszlam brak skurczy jakichkolwiek, noc o dziwo przespalam jak male dziecko

termin tuz, tuz, a mnie wszystkie objawy mijaja

Gabi widze, ze cos w nienajlepszej formie.. juz niedlugo kochana, musimy wytrzymac
Kamile85 jak zaczelam nadrabiac pare stron do tylu to myslalam, ze ty juz na porodowce jestes;-)widze, ze pierwszy falszywy alarm masz za soba..
kainkas oj zazdroszcze ci tak szybkiego porodu

dobrze, ze z corunia wszystko wporzadku

jeszcze raz gratuluje;-):-)
nio i juz zapomnialam co jeszcze chcialam napisac

cos ostatnio strasznie rozkojarzona jestem

zycze wszystkim udanego popoludnia;-):-)