reklama

Kwiecień 2009

jejku u mnie też pogoda piękna,
kamilka- trzymamy kciuki, ale bez dzidzi Cie raczej juz nie puszcza

Dziewczyny dzięki za trzymane kciuki, ale ja ciągle sie boję o te ruchy czy wszystki ok, bo mała jakaś aktywna nie jest i lekarz mówił żeby zwracać na to uwagę
Kurde z tego wszystkiego zapomniałam karty ciąży:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
Nie rozpakowuję się i wróciłam, cieszę się niezmiernie, bo narazie nie mam czasu rodzić, muszę sie przeprowadzić w sobotę ;-) Na izbie mnie lekarz zbadał (myślałam, że urodzą podczas), chyba wyciągnął trochę czopa, bo na wzierniku było tego sporo no i powiedział, że szyjka skrócona w 80% i rozwarcie na opuszek. Jak się zacznie coś dziać - przyjechać, ale póki co spokojnie zająć sie sobą ;-) Pytał, kiedy mam iść na wizytę, to powiedziałam, ze w poniedziałek, a on na to, że może już będę wtedy w szpitalu, no i teraz to już nie wiem, no ale czekam, mi sie nie spieszy ;-)
Wody w porządku, to ponoć śluz wycieka tak sobie, bo wkładka też sucha i czysta.
Szwedka - do mnie szafki (albo raczej szafkowcy) przybywali 6 razy w ciągu 3 tygodni, bo cały czas coś robili źle i musieliśmy ich odsyłać. Ale u Ciebie będzie lepiej, bo masz pewnie kuchnię w kształcie kwadratu :-)
Mandarynka - lekarz powiedział mi, że urodzę po terminie, ale wczoraj troszkę popracowałam przy remoncie i teraz nie wiadomo, w święta to jest max :-)

Muszę dzisiaj jeszcze iść zapytać o internet w PLAY. W taką pogodę miło iść na spacerek :tak:
 
Witajcie!!!

Doczytałam, odpoczywając po jeździe do Opola i z powrotem.
Mój M bał się mnie puszczać, żebym mu przypadkiem rodzić nie zaczęła po drodze. Nie zaczęłam.:happy:

Kamile85 - i ja myślałam, że wrócisz z dzidziusiem. Widać, nie ma reguły na rodzenie ;-) zwłaszcza jak się czegoś bardzo chce (lub nie). Ja też mam nadzieję, ze wprowadzę się i urządzę nim Maleństo zechce pojawić się na tym świecie.
Co prawda z terminu ma jeszcze czas, ale ja od stycznia szyjki prawie nie mam no i dzisiaj rano wzięłam ostatni raz Duphaston.

Miło czytać opisy dziewczyn o lekkich porodach, oby wszystkie kwietniówki tak lekko się rozpakowywały.

Miłego dnia!!!

Wpadnę jeszcze wieczorem, teraz obiadek i popakuję się trochę.
 
Pogoda wspaniala...az chce sie zyc!!!!!!:-)

Hehe Kamile ale nas w konia zrobilas:-D...wszystkie juz myslalysmy,ze rodzisz i wrocisz z maluszkiem:-D

koga no to niezle mialas w nocy:sorry:

Gabi trzymam kciuki najmocniej jak moge zebys juz sie nie meczyla i urodzila!!:tak:

kainkas no to super,ze Twoj porod byl taki lekki...ja sie boje panicznie i mam nadzieje,ze moj porod rowniez taki bedzie!Tego zycze Wszystkim nierozpakowanym jeszcze kwietniowka:tak:Ucaluj Hanie od nas i usciskaj mocno!!:-)Kainkas a Ty oplacalas polozna czy poprostu taka opieka jest w szpitalu gdzie rodzilas?

Ja wlasnie zjadlam i ide sie polozyc,bo cos mnie brzuch bolal i teraz zaczynaja plecy:baffled: Wczesniej jeszcze siedzialam z siostra mojego K. no ale juz pojechala wiec moge polezec.

Wpadne do Was pozniej kochane:happy:
Buziaki
 
hej dziewczyny

ja po wizycie, ktg dobre tylko mnie niepokoji tetno malego 180-200 ale lekarz mowil zebym sie niemartwilo wiec mu ufam, skurcze sa ale w dzien nieznaczne zato jak przyjdzie wieczor to umieram, podobno moge urodzic nawet dzis albo za 2 tygodnie, rozwarcie jakies tam jest, czopa brak skurcze sa zostaje tylko czekac.....ale ile tego niewiem, lekarz tez:-)
ide robic obiadek a potem na spacerek, jak wroce to was doczytam

milego dnia i trzymam kciuki za wszystkie wizyty:tak::-)
 
Hejka!!!

a u mnie dziś weny na pisanie brak :-( i jakaś zechła jestem. Tak od "nie chcenia" poprasowałam , ale też nie do końca, zjadłam coś i już nie mogę się doczekać , aż mąż wróci z pracy. :sorry: Ostatnio non-stop nadgodziny robił, ale dziś obiecał wcześniejszy powrót, więc trzymam go za słowo.

Na spacerek miałam isć, ale pójdę potem z mężulkiem.

Gabi kurcze, kłaniam Ci się w pas i podziwiam za siłę i wytrwałość i myślę, że z nas wszystkich to właśnie Tobie należy się najszybszy, bezbolesny poród !!!!:rofl2::rofl2:

Kamile no to zaskoczyłaś nas, ale dobrze że wszystko jest ok, no i trzymam kciuki za spokojna przeprowadzkę :tak::tak:

Kainkas super , że poród miałaś szybki i że Hania zdrowa!!!!!:happy::happy:

No to jutro dołączy do maluszków naszych Wojtas Skunkanki!!!! Didi pisała, że jutro ma cesarkę, więc trzymam mocniutko kciuki!!!!:-):-)

A ja idę chyba w szafie pogrzebię, bo zrobiło się cieplutko i ja nie mam w czym chodzić,:no::no: a nie chce juz nic kupować, a z drugiej strony nie chcę nic rozciągać huummmm kurka no zaraz złapie doła :crazy::crazy:

oki narka kochane!!!!!
 
Witam moje kochane!!!!!
Ja jakos mam dobry humorek moze dlatego ze sloneczko przygrzewa...
Przedwczoraj az wybralismy sie ze znajomymi do parku a potem na pyszne papusi...
Wczoraj male zakupki...
Czop zaczal powoli odchodzic...Coraz czesciej skurcze i napiecia brzucha....Mala leniwa ale sie rusza...hm raczej rozpycha bo ma malo miejsca ale wiecej odpoczywa...a teraz ma czkawke
 
reklama
Klucha - ja już nie wytrzymałam i wszystko poprałam i poprasowałam oraz extra poukładałam w szufladzie. Torba do szpitala też gotowa. :-) Ale terz piękne słoneczko, więc ładnie ci podosycha:tak:.
Kamilko - ja się łudzę co do niedzieli, ale znając moje szczęście, to trochę potrwa tylko liczę na łagodne negatywne rozczarowania:sorry:.
Ja grzeję się na balkonie, bo u mnie w domciu jest b. zimno. Mieszkam w bloku z cegły i tak u mnie jest :baffled:.
Mamusia poszła już do domciu z wymalowaną główką, a ja za chwilę zmierzę cukier i wyskakuję po małą na basen. Pogoda prześliczna i już wyobrażam sobie spacerki z niunią w jej extra bryce.
Aha - co do ubrań, to ja sobie pomyślałam, że może skoczę na jakiś ciucholand coś skombinować, bo na sweterek za zimno, a kurtka za gorąca :eek:. Nawet nie mogę jej wyprać, bo nie mam nic na zmianę, a jakby co to jeszcze troszkę mogę pochodzić
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry