reklama

Kwiecień 2009

gabi trzymaj się na pewno wszystko będzie dobrze jesteś pod opieką lekarzy trzymam kciuki.
ewelyn wydaje mi się że powinnaś normalnie spokojnie porozmawiać ze wszystkimi a na pewno na początek z samą koleżanką niech nie wydzwania do Twojego M tylko się spotka z Tobą a jeżeli nie będzie chciała to zorganizuj spotkanie we czwórkę,lepiej żebyś Ty wiedziała na czym stoisz a i Twój kuzyn powinien wiedzieć jaką ma żoneczkę.Zrobisz co będziesz uważała za najlepsze dla siebie.Pozdrawiam
 
reklama
niuni w którym szpitalu w warszawie będziesz rodziła?Ciekawa jestem bo ja też z Wa -wy ja w praskim
Zmykam na razie córcię spać położyć
 
Ostatnia edycja:
niuni w którym szpitalu w warszawie będziesz rodziła?Ciekawa jestem bo ja też z Wa -wy ja w praskim
Zmykam na razie córcię spać położyć
Wkoncu bede rodzic na Czerniakowskiej 231 - szpital chyba nazywa sie im. Orłowskiego czy jakos tak. Troche stary, obdrapany, co do sal to niestety nie widzialam , lazienki co oprawda wspolne na korytarzach ale w miare schludne i czyste. Wiecej nic kompletnie nie wiem bo nie widzialam, ale najwazniejsze ze obsluga w porzadku - moze nie wszyscy super mili (lekarze tak , pielegniarki roznie) ale rzeczowi i fachowi - a przeciez glownie o to chodzi :-) Dlatego zczynam sie pozytywnie nastawiac :)) Mialyscie racje ze moze sie okaze ze jeszzcze lepiej trafie - tak sie chyba wlasnie stalo :)) Przynajmniej na razie tak wyglada - czulam sie tam naprawde dobrze, zajeto sie mna super profesjonalnie, bez zbednego oczekiwania i nikt mi nie robil 'laski', przynajmniej nie dali odczuc nic takiego. Jestem wiec bardzo zadowolona. A warunki to coz - przeciez ide tylko na kilka dni, po tym co przeszlam z Oliwia nic mnie negatywnie nie zaskoczy, bo gorzej byc nie moze wiec jestem dobrej mysli :))
 
No i tak wspanialy dzien konczy sie klotnia z moim m:baffled:
Oczywiscie tak jak przewidywalam wkurzyl sie,ze umylam dwa okna dzisiaj:sorry:
Zaczal mowic,ze mysle tylko o sobie i wogole nie mysle o dziecku:crazy: ale mnie wkurzyl:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:sam mowil,ze on umyje ale zabiera sie do tego jak nie powiem co...no a jego matka powiedziala dzisiaj,ze przeciez ona mi mowila,ze umyje mi okna i ze jutro przyjdzie i dokonczy...Tyle tylko,ze nawet nie zapytala czy ja sobie tego zycze!!!!:angry::wściekła/y:No a jak nie trudno sie domyslec nie chce zeby mi okna myla...moze dziwna jestem ale poprostu nie chce i koniec!!!!Chce sie odciac od nich a nie,ze caly czas beda przychodzic!:no::wściekła/y:Jutro moj m chyba do pracy idzie wiec nie wiem jak to zrobi ale ma umyc zanim zjawi sie jego mamusia,bo nie mam zamiaru pozniej jej dziekowac tysiac razy za cos c moglam sama zrobic lub mogl zrobic moj m!:wściekła/y:Ale sie wkurzylam!!!

niuni widzisz...tak mialo byc i tak jest lepiej!Ciesze sie,ze zalatwilas to i ze jestes zadowolona!:tak:Gratuluje!!

A co do brzucha...mi tez mowia,ze mam maly i ze wygladam jakbym dopiero w polowie ciazy byla:sorry:

Dobra ja juz spadam dzieczynki,bo wkurzona jestem!Jeszcze mnie zab zaczal znowu bolec:baffled::baffled::baffled:

Zycze Wam spokojnej nocki kochane;-)
Dobranoc

Buziaki
 
reklama
Ma_duniu - Witaj i ucałuj mocno swoje dzieciątko!:-):-):-)
Gabi - to już chyba ostatki udręki, ale dziwię się, że nie wywołują porodu, bo przecież tyle cierpieć, to można zwariować :zawstydzona/y:
evelyn - wpier... jej i niech zna granice. Z autopsji wiem, że przyjaźń między kobietą, a mężczyzną jest "prawie" niemożliwa. Musisz być zdecydowana i konsekwentna i nie lituj się nad kuzynem, skoro ona sama ma go głęboko. A ona ma litość w stosunku do ciebie! W ciąży jesteś potrzebne ci wsparcie i miłość, a nie jakieś nerwy. M też niech się zastanowi :eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry