Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
heheheh no tak ale statystycznie tak jest a witaminka S to ch.... przynajmniej nam daje....stoi w miejscu9 kwietnia pelnia??? mojego kochanego urodzinki.
niekoniecznie pelnia musi byc powodem porodu;-)
Cześć kochaneWróciliśmy
Iguś grzeczniutki, pokarmu już dużo. Daria póki co zachwycona braciszkiem (poza płaczem i ewentualnymi kupkami ;-)).
Ja ok., generalnie pod względem bólowym cc dużo lepsza od sn (o wiele znośniejszy dla mnie rodzaj bólu - w ogóle leków przeciwbólowych nie biorę, w szpitalu patrzyli na mnie jak na jakąś kosmitkę ;-), tzn. morfiny w kręgosłup nie dostałam bo najgorsze ewentualne efekty (powikłania?) mogłyby pojawić się wtedy w środku nocy, potem oczywiście coś tam dostałam w kroplówce na sali pooperacyjnej jak macica zaczęła się kurczyć i potem już nic...wczoraj 1 paracetamol tak na wyrost na drogę bo mogło trząść itp.). Tylko wnerwiające jest to, że forma wciąż nie ta ;-), ciężko się wstaje, chyla itp. a ja już bym chciała normalnie zacząć funkcjonować ;-)
Jak dam radę to postaram się fotki wrzucić. Dzięki za wszystkie komplementy i gratulacje!!!
hej dziewczyny
mam chwile czasu i chciałam was pozdrowić
Pamiętajcie ze trzymam za was kciuki abyście ładnie i szybko się rozpakowały i już miały swoje bobaski przy sobie :-) ładna pogoda idzie a wiec już czas.
Ja zaczynam werandowanie Zuzi. Zuzia jest grzeczna je i śpi . Niestety je tylko z butli. ja dostałam w końcu mleko ale Zuzia jest leniem patentowanym i nie chce ssać a wiec ściągam mleko do butelki i daje jej moje mleko i mieszankę. Marlenka jest zachwycona siostrzyczkana razie nie mam z nia żadnych kłopotów
nie jest zazdrosna i bardzo kocha Zuzie:-) aby tak dalej
buziaczki dla was:-)
Szczerze wspolczuje ze sie jeszcze z tymi egzaminami na finiszu meczysz. Powodzonka :-)Witajcie Kochane. Ja na nogach jak zwykle od 6.50. Noc w miarę spokojnie przespałam, o dziwo wstawałam na siusianie tylko 2 razy szok normalnie :-)Niestety dziś czeka mnie trochę nauki bo jutro mam kolokwium :-(aż boje się co to będzie i jak się dotoczę do szkoły oby tylko nie zacząć rodzić w szkole bo by była sensacjaPotem może jakiś spacerek bo pogoda prześliczna aż chce się żyć...Miłego dnia.
Dokladnie sie zgadzam, poki samemu sie nie zamieszka to nie wie sie do konca co to znaczy rodzicielstwo. A numer z polozna nieprzecietny
Jeszcze jest jeden warunek tego samodzielnego życia - wyprowadzka od rodziców. Mam znajomych którzy owszem po ślubie, obecnie małe dziecko ale z rodzicami. Obiadki, pranie, opieka nad maluchem... no i wszystko fajnie dobrze mieć rodzinkę pod ręką ale jak są na co dzień to brak samodzielności się kłania według mnie....
Mi tez nie chca nigdy ustapic, juz sie przyzwyczailam. Ale milo mi sie dzis zrobilo jak uslyyszalam od naszej administratorki osiedla pytanie - Pani w ciaży ? Który miesiąc ? 5 ?? Hehehe, rozbawila mnie do lez. I to juz 3cia osoba dzis z takim tekstem - normalnie szokA ja Wam zapomnialam czegos opowiedziec!A mianowicie...
Jak juz pisalam bylam dzisiaj ok 8 na badaniach(pobrali mi tylko krew)
Jak przyszlam tam to bylo dwoch gosci(jeden taki dziadzius a drugi mlodszy troche od niego) i pozniej przyszedl za mna drugi dziadzius i kobieta rowniez w ciazy.No i poszedl ten pierwszy dziadzius i pozniej mial isc ten drugi starszy facet ale mowi zeby ta dziewczyna poszla,bo w ciazy jest(i pokazuje na ta babke co przyszla zaraz za mna)ja w szoku,bo jeszcze nigdy sie z czyms takim nie spotkalam zeby ktos ustepowal kobiecie w ciazy(ja przynajmniej tego nie doswiadczylam) no ale ta babka popatrzyla sie na mnie i mowi,ze pani chyba tez w ciazy jest no i w koncu wyszlo tak ze ten gosciu poszedl.Bylam poprostu w szoku!!!
Opowiedzialam to mojemu K. i mowie,ze fajnie ze ktos zwraca uwage na kobiety w ciazy a on do mnie,ze "no tak tylko nie na Ciebie" hehe...i pozniej gadalismy ze mi wogole brzucha praktycznie nie widac.No ale ta babka zauwazyla
![]()
Ale mily Super ze wrocilas : Daj znac co i jak jak juz znajdziesz chwilke :-)Ja melduję się tylko na chwilę. :-)
Jesteśmy już w domu, cała rodzina w komplecie. :-) Jesteśmy bardzo szczęśliwi, wszystko poszło lepiej niż myślałam, ale to opowieść na dłuuugi post, a jakoś mam deficyt czasu. ;-)
Może jutro albo pojutrze uda mi się wpaść na dłuższą chwilę, ale doczytać wszystko do końca pewnie nie dam rady. :-(
Stęskniłam się za Wami. :-)
I jak poszlo ?? Wszystko ok ?ja mam miec dzis gina powie mi co i jak juz nie moge sie doczekac...
o jejku jakie to wszytsko jest skomplikowane,
napisałam smsa do przyjacióeczki mojego m że jak nie przyszłą do ja do nich jutro przyjde pogadać a ona nic sie nie odzwała tylko napisała do mojego m ze chce do niej przyjsć i sie żaliwiem ze ona teraz sie boi bo może stracić coś sie popsuj w jej małżeństwie ale ja nie chce jej zrobić na złość, chciałam żeby mi wyjasniło pare rzeczy może ja źle myśle i jestem w blędzie i miała szanse to wyjaśnić a ona to zlała wiec ok załatwie to inaczej...
nie chce jej burzyć życia bo jest zoną mojego kuzyna u którego rodziców mieszkałam 14lat i z nim zreszta też i traktuje go jak brata a 18.04 oni bedą starostami na weselu u kuzyna siostry wiec jestem w kropce bo tak naprawde nie wiem co robić, a on jest bardzo wrażliwy i nie chce miec go na sumieniu ale znowu nie moge tego tak zostawić.../
Strasznie Ci wspolczuje sytuacji, mialam kiedys podobna z moi. Na szczescie On mimo ze sie wsciekl ze sie do niej odezwalam, to napisal do niej ze ze wzgladu na mnie i 'nasza' rodzine nie moze z nia wiecej utrzymywac kontaktu i ma wiecej nie dzwonic i nie pisac. Jeszcze jakies kilka miesiecy pisala i dzwonila ze kocha teskni i takie tam bzdury, ale wkoncu zobaczyla ze my szczesliwi a on ma ja gdzies i dala spokoj. Oby Twoj maz szybko zmadrzal i sam sie z nia rozprawil. Wtedy pojdzie najszybciej. A jak nie to zrob jej pogadanke przy mezu to moze sie opanuje. 3mam kciuki kochana. Powodzenia. Wiedz ze tu caly sztab 3ma kciuki za Ciebie wiec musi byc dobrze.
Ciekawe jak Gabio ? Mam nadzieje ze wszystjko bedzie z nia ok
koga urodzisz nie martw sie;-) wiem, ze zniecierpliwienie daje w kosc. najgorsze to czekanie, a suwaczek jeszcze dobija
a mi nikt nie chce wierzyc, ze w 9 miesiacu ciazy jeste, wszyscy obstawiaja 6, najwyzej 7![]()




u mnie obstawiają 11 a może nawet 12
takigo wielkiego brzucha jak ja mam to jeszcze nie widziałam
