reklama

Kwiecień 2009

Domek posprzątany, okienka umyte nic tylko dzidzi brakuje, a tu nic się nie dzieje.

Osa_24 UWAGA UWAGA potrzebny bocian - pilnie Szczecin:-):-):-):-):-):-)

Sylwiakk303 super, że maleństwo się obróciło;-), mnie też puchną rączki, już obrączki nie zakładam. Głowa do góry:-):-):-).

Teraz uciekam na spacerek z mężusiem no i może małe zakupki, jakiś lodzik bo taka piękna pogoda, a może coś więcej wychodzimy i Zuzek ze mnie wyskoczy:-):-):-).
Miłego dnia życzę dziewczęta
 
reklama
Co do opuchlizn, to ja już nie posiadam kostek na nogach i mam podpuchniętą twarz.
Co do zoz, to u mnie jest bez problemu o ile będzie anestezjolog wolny. Ja przy pierwszym porodzie nie brałam i teraz się nie nastawiam :tak:. Ale zobaczymy w praniu:tak:.
Lecę na drugie śniadanie, bo ta cholerna dieta :-(. A loda by się zjadło :zawstydzona/y:
 
Witam kwietnióweczki ze strasznie słonecznej Łodzi:tak::tak:

Gabi-nareszcie ktoś się fachowo tobą zajmie w szpitalu trochę mi ulżyło ze tam trafiłaś przynajmniej się trochę uspokoisz,długo nie poleżysz i jak się obejrzysz będziesz w domku z kompletem dzieciaszków;-)

MaDunia-też tęskniłyśmy:-)

A ja dziś z okazji pięknej bezwietrznej pogody miałam debiut z córcią na dworzu:-D:-D wyszłam z nią w chuście i było suuuuper jutro też wychodzę, uciekam zmontować obiadek:tak:
 
witam się w południe... mąż poszedł na rowerek więc mam chwilkę na BB... nie doczytam bo nawet nie wiem gdzie skończyłam - wyskoczyło mi, że mam nieprzeczytane tylko 2 strony a nie było mnie od wczoraj od 15... nie mam siły szukać gdzie skończyłam bo tak piękne słoneczko świeci, że mam ochotę posiedzieć na dworku zamiast przed kompem.
Zapewne zaraz znikam powiesić pranie i naładować bateryjki słońcem... może mi się moja kruszynka trochę bardziej rozrusza bo tylko leniwie czasem postukuje...


Do przeczytania... cierpliwości dla wszystkich szpitalnych dwupaczków
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry