reklama

Kwiecień 2009

reklama
też bym chciała ale już od drugiego USG jest pupą na dół i ostatnio jak robiłam badanie lekarz stwierdził, że raczej już nie ma szans na obrócenie bo za mało miejsca w brzuchu
 
Witam ponownie pięknym słonecznym popołudniem :-)
Ależ ta pogoda fantastyczna! Mogłoby tak już zostać. Mam nadzieję, że się nie popsuje, zwłaszcza na Święta...

Super wieści o Gabi :-D - szybkie te boćki że od Osy doleciały do Olsztyna, mają widać swoje sposoby. ;-)
Mam nadzieję, że u niej wszystko OK, spojenie się trzyma, zresztą teraz jak ma w ramionach córeczkę, nie pamięta pewnie o żadnych dolegliwościach.

Ciekawe do której zawita następny skrzydlaty gość z paczuszką :-)

Ja, chociaż z emocjonalnej strony też chciałabym już mieć swoje maleństwo u boku, tulić, wychodzić z wózeczkiem na spacer, to ze strony rozsądku zamawiam boćka tak na okolice 20go kwietnia - może mi zrobić prezent na urodziny, a przynajmniej będę już przeprowadzona i urządzona na swoim :tak:

Tymbardziej że M sprosił sobie na Święta z Warszawy swoją Mamusię i brata i wyobraża sobie, że przygotujemy Święta na conajmniej 8 osób.
Ech, czarno to widzę... Ledwie sama zdążę się tam przenieść, nie wiem, czy dam radę rozpakować wszystkie kartony i worki, wątpię, a zwali mi się teściowa do mieszkania. :wściekła/y: Chyba nie zapamiętam dobrze tych Świąt :no:

OK, poleżałam trochę, odpoczęłam, przy okazji nadrobiłam wieści z bb, bo sporo dzisiaj popisałyście. Teraz spróbuję jeszcze trochę swoich rzeczy popakować.
Kamile - a jak Ty z przeprowadzką? Kurczę, myślałam, że będziesz już dzisiaj na swoim, a tu zaczynają się schody...?

Narazie!!!
 
o matko nie dość że brzuch pod nosem, przeprowadzka to jeszcze masz gości na głowie?????????? Coś mi się to nie podoba, no chyba że przyjadą ze swoim prowiantem i pozmywają po sobie :baffled:
 
Tymbardziej że M sprosił sobie na Święta z Warszawy swoją Mamusię i brata i wyobraża sobie, że przygotujemy Święta na conajmniej 8 osób.
Ech, czarno to widzę... Ledwie sama zdążę się tam przenieść, nie wiem, czy dam radę rozpakować wszystkie kartony i worki, wątpię, a zwali mi się teściowa do mieszkania. :wściekła/y: Chyba nie zapamiętam dobrze tych Świąt :no:
Diabliczka, a może tak dla przykładu zawitać do szpitala np na dobę, jeszcze przed świętami???
 
Angela - to właśnie poroniony pomysł mojego M.

Dziusia - włąśnie poważnie nad tym myślę, zeby zrobić psikusa i zostawić go z tym całym bajzlem i jego rodzinką samego. Tylko muszę z Maleństwem to obgadać i ustalić szczegóły ;-)
Jak się nie uda trafić do szpitala, to chyba bez relanium się nie obędzie :no:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry