szczesliwa
Fanka BB :)
ale nowiny aż miło poczytac! a ja dalej pranie...sprzatanie... i okropna zgaga hihi
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dzisiaj cały dzień odchodzi mi czop. Niepodbarwiony. Przed chwilą odszedł naprawdę spory kawał - musiałam zmieniać wkładkę. Wiem powiecie, że wam już dawno odchodzi i może to nic nie znaczyć, ale zważywszy na to, że mi wcześniej nie odchodził to mam nadzieję, że chociaż ta szyjka się skróciła.
Za pół godziny idę do gina. Trzymajcie kciuki!


Ja też mam już dość tych dolegliwości żołądkowo-wątrobowych. Co prawda może to nie jest typowa zgaga bo mnie nie pali w przełyku ale "bekam" jak stary dziad i to praktycznie po każdym posiłku. Jedynie bułka z masłem czy ryż na mleku nie powodują tych przykrych dolegliwości. Czy wy też macie podobnie?




Dzisiaj cały dzień odchodzi mi czop. Niepodbarwiony. Przed chwilą odszedł naprawdę spory kawał - musiałam zmieniać wkładkę. Wiem powiecie, że wam już dawno odchodzi i może to nic nie znaczyć, ale zważywszy na to, że mi wcześniej nie odchodził to mam nadzieję, że chociaż ta szyjka się skróciła.
Za pół godziny idę do gina. Trzymajcie kciuki!





Teraz mam co dwa dni na ktg przychodzić i jak nic nie będzie się działo to we wtorek po świętach mam się zgłosić na oddział. Mam jednak nadzieję że urodzę wcześniej. No i miałam iść dziś też do mojej ginki, ale skoro mnie zbadali w szpitalu to nie poszłam - zawsze to stówa w kieszeni.
a reszta mam ze mna na czele niech cierpliwie czeka blizej terminu
, a kazda z nas chyba czuje, ze ten wielki dzien zbliza sie wielkimi krokami
ja jeszcze musze poczekac, bo moj m. stwierdzil dzisiaj, ze jego corka moze urodzic sie w niedziele, bo on w tygodniu czasu nie ma





jak mu dalam po uszach to chyba sie czas znajdzie




A Maluszki jak zechcą, to wreszcie wyjdą na tę stronę brzuszka.
A to mój M wczoraj poprzenosił wszystkie śmieci z pokoju dziecinnego, które robotnicy tam sobie składowali, żeby wnieść meble i umyć podłogę, bo jak malowali, to nawet folii nie wyłożyli, więc możecie sobie wyobrazić co tam było...


Szok!!!
Ciekawe, ile razy próbowała...