reklama

Kwiecień 2009

Hejka laseczki!!!!!



No i boli mnie na maksa krocze, z boku na bok przełożyć się to dla mnie jak na Mont everest sie wdrapać. Nogi spuchnięte i DÓŁ....... !!!!! No i do tego mój synek ma mnie gdzieś, dobrze że mąż jest do zniesienia hehehe :tak::tak::tak::tak:

Nie przejmuj sie ja te dolegliwosci mam od 2 tyg...tez juz nie wytrzymuje ale czekam...dzis mija pierwszy termin porodu...kolejny mam na 22 potem 23 i 26...
Skurcze mam na granicy 70 i lekarz oznajmil ze na nastepnym ktg jak bedzie tak samo to 26 mam sie zglosic i wywolaja bo ja wogole nie czuje skurczy
 
reklama
Witajcie dziewczyny...widzę że dzionek zaczął się niezbyt ciekawie....połamane kanapy....nerwówka....kurcze wiem coś o tym.....zawsze coś się zepsuje jak sa wydatki inne...mi zalało łazienkę i płytki musze zmieniać więc wydatek gotowy...pozatym chyba sama sie wezmę za tą wymianę hihihihihihihihihhi może wywołam ten poród....ten dwupak mnie męczy barrdzo..też się budze o 3 w nocy i potem wiercę się bo zasnąc nie mogę....mąz tez troszkę się nerwuje ale jest kochany...hihihi zasypiam jak głaszcze mnie po główce:tak::-D:-):szok:....hiihihi.....a pozatym obudzilam się dziś z zapuchniętą lewą powieką boli bardzo co to może byc???jęczmien???olaboga :eek:
 
witam babeczki
ja juz ledwo zyje, wczoraj zlapaly mnie mocne skurcze wiec lazilam i czekalam czy zanikna czy sie wzmocnia, cieply prysznic i dalej twardy brzuch i skurcze i tak sie trzymalo z 3 godziny wiec myslalam ze sypne sie, ale zasnelam koniec koncow i zyje nadal w dwupaku choc skurcze chyba wracaja ale nie moge sie zalatwic. siorka mi mowila ze jej nie popedzilo przed porodem wiec nie wiem nic tylko czekam czy sie uspokoi.
 
klucha no to może przyszła na Ciebie pora .... ;-);-);-);-)
Spakowana ???? :happy::happy::happy:

U mnie nic`dalej... siedzę i o głupotach myślę heheheh i grzebię w tym necie a końca nie widać :-D:-D:-D:-D:-D
 
Witajcie dwupaki i szczęśliwemamusie!

Siruna - bardzo Ci współczuję, trzymajcie się mocno, maluszek napewno pomoże przetrwać te trudne chwile.

Co do opryszczki - położne w szpitalu pytały kilkakrotnie, czy w ciąży miałam opryszczkę, więc chyba należy o tym powiedzieć, jeśli by nie zapytały same.

Potówki narazie mnie nie dotyczą, mały miał rumień na pupie w szpitalu i kazali kupić Tannohermal, zeszło po 3 smarowaniach, a teraz ten puder w kremie leży... 3 smarowania za 20 zł :baffled:

Nie wiem tylko, co małemu jest w główkę. Ma takie czerwone pręgi, które pękają i robią się żółte. Czy to ta słynna ciemieniucha? Zupełnie sie nie znam :baffled:

Dzisiaj wizyta kontrolna u gina i zdjęcie szwów. Boję się jak cholera, mam schizę, że trafię spowrotem do szpitala, i to bez maleństwa. To przez tego co mnie wypisywał, bo powiedział na koniec "ooo tu pani ma bardzo dużo skrzepów, nie wiem, czy panią wypuścić..." W życiu się tak nie bałam wizyty :-(

Miłego dnia kwietniowe mamy :-)
 
Witajcie Kochane. Ja dziś tylko raz wstawałam w nocy, wyspałam się jak nigdy. Rano miałam lekkie skurcze ale teraz już przeszły. Na 12.40 jadę do szpitala na ktg ale pewnie i tak nic nie wyjdzie a po południu jadę z M do marketu na duże zakupy może jak się zmęczę to coś się ruszy no i obowiązkowo zakupie ananasy i to w dużej ilości:-). Czy któraś z Was też ma taką traumę przed szpitalami? stresik za każdym wejściem do szpitala? Wiem to głupie ale ja tak mam, chyba dlatego że w życiu nie leżałam w szpitalu. Buziaki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry