reklama

Kwiecień 2009

klucha no to bedzie mala niespodzianka :-)
madzia tez bym sobie takiej nutelli pojadla.....:-D ale nie chce mi sie tylka z domu ruszyc:-D
diabliczka na pewno dojdzie na czas, ja Ci to mowie:-):-) ladne lozeczko, wczesniej tez takie chcielismy kupic:tak:

nic mi sie dzis nie chce, pogoda brzydka za oknem i ogolnie jakos tak dziwnie...:baffled:
wczoraj myslalam ze zgaga wypali mi gardlo w nocy:baffled: dzis juz jest ok, tylko katar mam caly czas:zawstydzona/y:
jedyne pocieszenie to ze juz za tydzien bede miala dzidzie przy sobie:-p
 
reklama
Zrobiłam sobię przerwę w sprzątaniu, żeby troszke poczytać ;-)

My z K też stosujemy witaminkę S, odkurzam, myję podłogi, (te ostatnie i tak trzeba robić, bo byśmy brudem zarośli), biegam po schodach i cały czas nic się nie dzieje....
 
Nie tłumacz się, Madzia :-D Słoik to słoik ;-)
Nawiasem mówiąc narobiłaś mi tą nutellą smaka. Jak M. wróci wreszcie z przeglądu, muszę pojechać kupić spody do torta na swoje urodzinki, więc i na ten słoiczek chyba się skuszę. Obiecałam sobie, że nadrobię wszystkie takie jedzeniowe rzeczy, których potem zaraz po porodzie nie będzie mi wolno. Jeszcze pizza czeka w kolejce ;-)
 
Koleżanka włąśnie pojechała do szpitala...
Jest 3 dni po terminie i zaczęła puchnać, lekarka stwierdziła u niej zatrucie ciążowe i dała skierowanie.
Ma nadzieję, ze zrobią jej cesarkę, cwaniara całą ciążę chciała takiego rozwiązania.
Ale komplikacji nie zazdroszczę jej...
 
a ja się zasapałam przy gotowaniu obiadku....pomidorówa z kluchem i krokiety z kapuchą i sosikiem pieczarkowym....już mi się jeść odechciało od tej roboty...................................................a na zgagę mi tylko pomaga MLEKO....nic innego tylko szklanka mleka i juz po bólu jak ręką odjął.....:rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry