reklama

Kwiecień 2009

reklama
angela ja kupilam tylko jeden, wiecej nie trzeba jak cos to moge uzywac tych z odczepianymi ramiaczkami i na to samo wyjdzie:tak: mam jedynie nadzieje ze powroce do swojego dawnego rozmiaru bo mi juz ciezko....:baffled:
 
A ja się zastanawiam czy dziecko ze szpitala w foteliku samochodowym można zabrać, czy lepiej w rożku i na rękach??
U nas mozna albo w foteliku, albo w gondoli.
no zostalo niby 4 dni ale jak widze dziewczyny co 10 dni po terminie zero skurczy a jak wychodza z ktg nie moga sie odgiac to poprostu krew mnie zalewa
Ale pojechalas tego lekarza:-) ja Ci sie nie dziwie, wiesz co, normalnie ta Wawa to jakis trzeci swiat, jak przyjechalam ze skurczami, na ktg nic nie wychodzilo, w badaniu szyjka zamknieta, ale i tak mnie zostawili, profilaktycznie. A ja mowilam, ze Tarnowskie Gory to wies... jakbym miala wyzszy stolik, to wchodze pod niego i odszczekuje!!!:-)
No to fajnie, w takim razie fotelik będzie i żadnych rożków nie kupuję. Jakoś się tak zawzięłam i nie chcę kupować rożka. Co prawda dostałam jakieś 2 spadkowe od szwagierki ale nie wiem czy będę używała. Zastanawiam się jeszcze czy zakupić biustonosz do karmienia bo przy pierwszym dziecku jakoś mało używałam bo mnie te zapięcia wnerwiały ale może teraz są jakieś wygodniejsze biustonosze??? Wy zakupiłyście sobie taką bieliznę??????
Kochana, ja tez rozka nie chcialam, ale na poczatku w nim karmilam, a teraz nam sluzy albo jako podkladka w lozeczku, albo jako przykrycie. Nie owijamy Juniora juz ciasno zgodnie z zaleceniem pediatry - biodra maja byc swobodne i w ruchu;-) a o do bielizny do karmienia - kupilam dwa staniki za 27 zeta i w nich spie, w koszulach sie poce jak swinia, a tak calkiem luzem nie da rady, bo cieknie. Normalnie nosze moje zwyle staniki sprzed ciazy, ciut male sa, bo mi cycki jeszcze bardziej urosly, ale co tam, dajemy rade;-)
 
angela caly czas chodze w spodniach przed ciazy i raczej duzo nie przytylam ok 10 kg, nie wiem dokladnie bo wagi w domu nie mam:-D ale cycki mi prawie o dwa rozmiary urosly:baffled: z duzego C zrobilo sie E! :baffled:
 
Hejka!!!

Widzę, że Angela nas zagaduje, cobyśmy się tak tymi wyczekiwanymi rozpakowaniami nie stresowały ;-)
Ja mam jeden stanik do karmienia, zobaczymy jak będzie się sprawował, a małą odbierzemy chyba w foteliku. Ze szpitala do domu niby kilka minut, ale nie wiem, czy będę w formie na spacer:sorry:

Madzia - sprawdzałaś jaki jest w Warszawie odsetek rodzących przed drzwiami szpitala? Bo coś czuję że spory z tego co opisujesz... Tak, jakby skurcze na zawołanie zawsze były...

Fajnie, że Didi się rozpakowała - przywróciła mi wiarę w bociany ;-)

A ja, wracając z egzaminu spotkałam właśnie takiego jednego klekota!!! A już myślałam, że do mojego miasta nie dolatują. Tylko, że to na drugim końcu miasta, pokrążył chwilę, po czym bezczelnie usiadł na słupie. No to ja do niego, żeby leciał za mną jak nie może do mnie trafić ;-)
Ale... chyba narazie nie posłuchał, skoro nadal siedzę sobie w dwupaku, bez najmniejszych oznak zbliżającego się porodu...

A z egzaminu piąteczka :happy:

picture6397.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry