Witajcie!
A jednak nie wytrzymałam bez zajrzenia do Was rano. Żadnych nowych wieści z porodówek? Hmmm..
Ada - powodzenia przy rozpakowaniu!
Ja siadam zaraz do powtórki materiału, zaliczenie o 13-ej. Bardzo więc proszę o dalsze kciukowe wsparcie
Dziękuję już wszystkim rozpakowanym za dobre rady "korzystania z bycia w dwupaku" - dwie nocki pod rząd mam już wycięte z życiorysu, cały czas brzuch mnie napierniczał, twardy jak kamień, co godzina - półtorej toczenie się do toalety, a rano jestem jakimś totalnie wykończonym mutantem.
I nagle rano wszystko przechodzi jak ręką odjął!
Miałam wcześniej zacząć się uczyć, ale musiałam choć na godzinkę zamknąć oczy, bo chyba bym nie wyrobiła. No jak tak mam się wysypiać, to już wolę się rozpakować.

Co do objadania się - to samo - nie trafisz, po czym będzie zgaga, a po czym nie. A całą ciążę i wcześniej wogóle nie wiedziałam co to jest!
Także dla mnie cudowny beztroski okres ciąży minął, a ten to oby potrwał jak najkrócej, bo jeszcze parę takich nocy, a oczy na zapałkach będę podpierać. I sił na poród zero!
Narazie!
Wpadnę po zaliczeniu!