Hejo!
już wszystko gotowe
.
Gabi - ja teraz wysłałam męża z Emilką do kina, bo dziecka energia rozpala, a mnie robota goni
skunkanka - królewiec, to takie przekładane ciasto, trudno mi opisać, ale pewnie w necie gdzieś jest, a jak nie to wpadaj - obejrzysz i skosztujesz
- pycha
Lecę prasować ubrania. do później.
już wszystko gotowe
. Gabi - ja teraz wysłałam męża z Emilką do kina, bo dziecka energia rozpala, a mnie robota goni

skunkanka - królewiec, to takie przekładane ciasto, trudno mi opisać, ale pewnie w necie gdzieś jest, a jak nie to wpadaj - obejrzysz i skosztujesz
- pychaLecę prasować ubrania. do później.

Wsadziłam szczoteczkę od tuszu do oka, taka zdolna jestem
, i chyba nieźle je porysowałam, bo cały czas bolało i łzawiło, z nosa leciało jak z kranu i pod wieczór zapuchnięte było kompletnie.
Zawsze coś takiego dzieje się w sobotę albo niedzielę...
hi hi za to w dzien pewnie nie da nam ani chwili wytchnienia;-)