witajcie!
uff, udało mi się doczytać co u Was, my walczymy z infekcją, mały ma podwyższona temperaturę, bo najwięcej miał 37,8, staram się nie zbijać bo organizm sam walczy z choróbskiem, jutro idziemy do pediatry żeby go obejrzal, bo zlecili nam badanie moczu, gdyby nie ta temperatura, kichanie kilka razy dziennie i brak apetytu to nie powiedziałabym że go coś męczy, a z jedzeniem jest pajacowanie bo żeby zjadł chociaż te 70 ml to muszę chodzić z nim po mieszkaniu w trakcie karmienia, tak samo z piciem,mam nadzieję że się nie przyzwyczai bo będę miała przerąbane
ja tez byłam u fryzjera, siedziałam tam w sobotę z 4h, bo wcześniej jeszcze paznokcie robiłam, już zaczęły mi wypadać włosy:-( fryzjerka mówila mi że najgorzej będzie w 4 miesiącu po porodzie, okropnie mnie to denerwuje jak je wszędzie znajduję
dzisiaj o od 3 do 4 rano mieliśmy pobudkę urządzoną przez Wojtusia, najpierw bylo jedzenie, więc i zmiana pieluchy, potem usypianie u nas w łóżku bo w łóżeczku nie chciał leżeć, w międzyczasie 3x zmiana pieluchy bo prężenie się i płacz, no i czas na pogaduchy i gruchanie, skończyło się tym że wylądował w wózku i zasnąl w 5 min, potem obudził się dopiero o 7.30; dzisiaj coś ma dzień śpiocha, daję mu jeść, zmieniam pieluchy, trochę gadamy i zasypia, w ten sposób mogę troche odpocząć, idę pooglądać tv na leżąco
gosiaczek - wszystkiego naj, naj, naj!!!
klucha - nieźle z tą kupą! mój tylko raz tak się załatwił, jak miał ze 2 tygodnie