reklama

Kwiecień 2009

witam
u mnie pogoda do du.. i nigdzie dzis nie idziemy, mala jeszcze spi ale pol nocy co piec min budzila sie z placzem. wydaje mi sie ze czegos sie wystraszyla tylko nie kojarze sytuacji w ktorej mogla sie czegos wystraszyc. nie spie od 7 bo juz nie moglam zasnac.
 
reklama
witam
u mnie pogoda do du.. i nigdzie dzis nie idziemy, mala jeszcze spi ale pol nocy co piec min budzila sie z placzem. wydaje mi sie ze czegos sie wystraszyla tylko nie kojarze sytuacji w ktorej mogla sie czegos wystraszyc. nie spie od 7 bo juz nie moglam zasnac.
To współczucia....
U nas pobudka była o 6.30 tyle że z uśmiechem na ustach i gadaniem do 8 teraz śpi i mija 5 godzina od poprzedniego krmienia....
 
Witajcie :-)
U nas chłodno ale słonecznie.
Ja słabo wyspana bo Marcelek miał w nocy problemy z brzuszkiem, poszły 2 luźne kupki i na razie jest cisza i uśmiech mego synka.
Zaraz znikam do prasowania a potem zaczynam pakowanko. Już się nie mogę doczekać. Tak chcę do domu :zawstydzona/y:
Miłej niedzieli życzę :tak:
 
zazdroszcze ci wyjazdu do pl. tez bym sobie poleciala do domu z mala na wakacje, spacer z wozkiem naad jezioro... grill... spacery do lasu... i spotkaniaz przyjaciolmi. ach..
 
dzisw nocy wraca moj nieslubny...
wyobrazcie sobie ze nawet nie zadzwonil spytac sie jak sobie radzimy...
czuje sie niepotrzebna dla niego, ale cora jest calym moim zyciem. moja mama powiedziala ze jak cos kiedys to mam sie pakowac i wracac ze poradzimy sobie. mam nadzieje ze sie cos zmieni i nie bede musiala tego wykorzystac
 
To naprawdę przykre :-(
Zostałaś sama z mała a on pojechał się bawić i nawet telefony :confused::szok:
Musisz chyba nim potrząsnąć. Niech przejrzy na oczy.
Mam nadzieje ze wszystko się ułoży. Na pewno nie jest ci z tym wszystkim łatwo.

Już poprasowałam. Popijam kawkę i czekam aż mój luby się obudzi. Bo nie chcę tam się plątać po sypialni.
 
Ostatnia edycja:
reklama
skunkanka- WIELKIE DZIĘKI! JUŻ KOŃCZE:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)

klucha- współczuje, ale nic nie doradzam, bo radzić jest łatwo, a życie to życie
mój mąż przy pierwszym dziecku 9 lat temu nie był co prawda złym ojcem ale do ideału mu było daleko, a teraz dla zuzy jest ideałam
chodziaz dzisiaj walczy z nałogiem papierosów i właśnie go z domu wygoniłam bo zaczął sie niemożliwy robic:-D:-D:-D , zabrał dzieci i go nie ma, a ja siedze na bb:-):-):-) dobra uciekam kończyc prace, póki mam świety spookój
zuza od wczoraj - kawał pierona:szok:
do później

dziewczyny co wy macie z tym piwem?? ja nie cierpie- ewentualnie karmi poema di cafe - pychota
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry