reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Kwiecień 2009

Witam dziewczyny!!!

Wpadłam tylko na chwilke bo dopadło mnie chróbsko.............. wczoraj byłam z Filipem u lekarza a teraz przydałoby mi się iść samej :baffled::baffled::baffled: masakra

Mam załadowany nos, gardło boli no mówię Wam koszmar.......... :szok::szok::szok:
I gdzie ja się załawiłam jak u nas ciepełko , ze hoho :confused::confused:

Oki spadam , leci mi z nosa i mały marudny do tego, a mój mężulek na imprezie firmowej na gokartach na lodzie ......... buuuuuuu

Buziaki
 
reklama
ma_dunia dobrze, że jestes- a juz sie martwiłam czemu nie piszesz

ja dzis po frycu efekt super a to tylko podcięcie kocówek...

aha zdrówka dla Ciebie!

klucha poodba mi sie twoj ostrrrrry jezyk! klasa babka z Ciebie!:-)
 
no to ja mam jakiś hardcore - wczoraj Jasiek miał 2 miesiące, a ja wciąż żadnych pieniędzy z ZUSu nie dostałam. Tyle co resztę L4 za kwiecień :-(
dowiedziałam się, że pieniądze z tej instytucji (tia....) są wypłacane 15 i 30 każdego miesiąca. no to czekam jeszcze trochę i jak nier będę mieć kasy to ide z awanturą - bo z wyjaśnieniami już byłam :D


moja mała ma już 3 m-ce a zasiłek z zusu dostalam jakis tydzien temu. Mi powiedieli ze ,maja 30 dni od zlozenia wszystkich dokumentow, najlepiej zadzwon i dopytaj- ja tak zrobilam jak minął miesiac od zlozenia papierow.

pozdrowki i Słodkich snow i spokojnej nocki
 
Czołem!
U mnie dziś dzień słoneczny i parny - na tyle, że nie było po co do południa wychodzić.
Diabliczka - Majka dziś mi dała takiego dźezu u mojej mamy, że aż mi ręce drętwiały. Od wczoraj nie zrobiła kupy, pręży się, płacze i puszcza bąki. Ja na razie napiłam się koperku i w mleczku jej przemycę. Na szczęście teraz zasnęła - oby odespała dzisiejszy koszmar:zawstydzona/y:.
aha - może to jakaś alergia?
 
Hejka mamuski!!!

Ja dziś w miarę wyspana, ale nadal zakatarzona :-:)-(
Filipek jak go nakarmiłam o 23.30 to wstal dopiero o 4 i potem przed 7. Wiec dla mnie super :-):-)

Wcześniej go nie wybudzałam okolo 23 tylko po kapieli pozwalalam mu spać ile chce i wstawał własnie tak okolo 1-2, wiec czasem nie zdazyłąm się położyć i już musiałam wstawać. Ale poczytałam troszkę książke 'Każde dziecko może nauczyć się spać ' ( wilkie dzięki którejś kwietniówce za lekturę !! :-):-)) i mam zamiar hihi nauczyć Filipka , jak robić żeby mama wstała zadowolona :happy2::happy2:

aha - może to jakaś alergia?

Szwedka jak tam Maja?? jak minęła nocka ??
Hummm alergiczką nie jestem , ale właśnie tak wczoraj się zastanawiałam, bo dziwne, że wróciłam ze spaceru z małym i mnie dosłownie w pół godziny rozłożyło. :szok::szok: Może właśnie mam na coś uczulenie....... no nic muszę przeprowadzić obserwacje swojego przypadku ;-);-)

Teraz idę ogarnąć siebie i chałupke, bo Filipek zasnął.

Marys daj znać jak dojedziecie!!! Spokojnej i udanej podróży, trzymam kciuki za Marcelka :)
Miłego dnia!!! :-)

Ps. U mnie dzis od rana słońce i bezchmurne niebo... będzie opalanko na spacerze :happy2: Podumam dzis jak Wam przesłać troszkę promykow holenderskich :cool2:
 
hej laseczki!

U nas nocka ok, ja dziś do gina na kontrolę, bo wcześniej nie mogłam się jakoś zebrać, żeby iść... I muszę kupić jakieś witaminki, bo włosy mi garściami wychodzą... Wy też tak macie?

Miłego dnia
 
hej laseczki!

U nas nocka ok, ja dziś do gina na kontrolę, bo wcześniej nie mogłam się jakoś zebrać, żeby iść... I muszę kupić jakieś witaminki, bo włosy mi garściami wychodzą... Wy też tak macie?

Miłego dnia

U nas też nocka super, Aluś spał od 20.30 do 6.00, zjadł i poszedł spać dalej i śpi do teraz.
Włosy mi też teraz mocniej wypadają, ale wiem że to normalne po ciąży, gdyż w ciąży pod wpływem hormonów nie wypadają prawie wcale ale za to po ciąży nadrabiają ten czas, chyba witaminki niewiele tutaj zadziałają, co ma wypaść to i tak wypadnie.

Wczoraj była ładna pogoda ale dzisiaj znów się chmurzy od rana i jakiś wiatr wieje paskudny a na termometrze 15stopni.

Miłego dzionka
 
Witajcie :-)
U nas nocka super. Nakarmiłam Marcelka o 20. Wykapaliśmy posuszyliśmy i lulku. Obudził się o 24 szybciutko zjadł 2 cyce i wstał o 3 i potem o 6. Ostatecznie wstaliśmy się o 8. Ale Marcel po chwili rozmowy z Mama postanowił dalej spać. I lula tu obok mnie.
Kończę szykowanie toreb.
Dziękuje za kciuki.:tak: Na pewno sie przydadzą :tak:
aha83 to ja bym stawiała na alergie. To choroba cywilizacyjna i jednego roku nic ci nie dokucza a następnego wszystko. A nie masz lekkiego obrzęku oczu ? nie łzawią bądź tak dziwie podpuchnięte nie są ? I przy alergii to katar toki wodnisty bardo i przezroczysty. Bo jak zloty to jakieś choróbsko.
nadii1 włosy zawsze wypadają po ciąży. Ale to nie skutek braku witamin ( w większości przypadków) tylko zmiany gospodarki hormonalnej. Jak byłyśmy w ciąży na skutek hormonów włosy nam nie wypadały ( zauważyłaś ze mniej wypadało ?) a teraz muszą te "stare" wypaść. Ale przy cycowaniu nie zaszkodzi uzupełnić minerały.
Ma Dunia kiedyś pisałaś i ja mam podobne uczucia do ciebie. Bardzo bym chciała by moja mama pierwsza zobaczyła Marcelka. Troszkę się karce za to uczucie.:-( Ale chciała bym się najpierw pochwalić się swym skarbem swej bliskiej osobie. A mama pracuje i pewnie pierwsza przyjdzie teściowa. No nic :-( By nie było mi bardzo z tym smutno to nie dam jej potrzymać Marcelka :-D:sorry2:
Dobrze kochane pakuje słonko i lecę :-) Odezwę się jak już będę u siebie w domku.

Gosiu ja normalnie zazdroszczę przespanych nocek. :sorry2: U mnie jak się budzi co 3-4 godzinki to ja już zadowolona. A cala noc to już tylko marzenie :rolleyes:
 
Ostatnia edycja:
No to zaczynamy nowy dzień:sorry2:.
aha - Majeczka budziła się co 2,5 godziny, ale tylko na jedzonko. Wyspana jestem, choć zazdroszczę Gosi :tak:. Może spróbuj poprzyjmować zyrtek, albo wapno dla alergików. Moja szwagierka po pierwszym porodzie dostała alergii na chwasty i pyłki.
marysiu - nie masz wrażenia, że jakoś dziwnie byłoby przespać całą noc :confused:. życzę ci by podróż minęła szybko i bezboleśnie i by spodobała się dla Marcelka.
nadii - a ja jeszcze nie doszłam. Może na początku lipca się uda?
Właśnie wygląda słoneczko - będzie spacerek :-)
 
reklama
Cześć Kwietniówki. :-)
Mam załadowany nos, gardło boli no mówię Wam koszmar.......... :szok::szok::szok:
I gdzie ja się załawiłam jak u nas ciepełko , ze hoho :confused::confused:
Aha – kuruj się... :tak: Ja zazwyczaj łapie choróbsko właśnie jak robi się ciepło. :shocked2:
Dziewczyny, mam jeszcze pytanie:
Co moze być przyczyną że maluszek ma problem z wypróznianiem się? Te dolegliwosci o których wam pisałam - Ania pręży się, gazy oddaje bardzo dużo i często, za to ma problem ze zrobieniem kupy. Od wczoraj nic, zaczęła się prężyć, popłakiwać, widać było, ze jej coś dokucza. Pomogłam jej termometrem i zrobiła 3 razy więcej niż zwykle.
Mój Julian często rano pręży się, pokrzykuje i puszcza bąki. Na szczęście po kilku miutach mu przechodzi. Ostatnio zaczął robić kupę co 2-3 dni, wcześniej były 1-2 dziennie. :confused: Na razie się nie martwię, bo zdrowo rośnie i dobrze się czuje. :tak:
Ma Dunia kiedyś pisałaś i ja mam podobne uczucia do ciebie. Bardzo bym chciała by moja mama pierwsza zobaczyła Marcelka. Troszkę się karce za to uczucie.:-( Ale chciała bym się najpierw pochwalić się swym skarbem swej bliskiej osobie. A mama pracuje i pewnie pierwsza przyjdzie teściowa. No nic :-( By nie było mi bardzo z tym smutno to nie dam jej potrzymać Marcelka :-D:sorry2:
Byłam rozczarowana, że to nie moja mama pierwsza zobaczyła Juliana, ale trudno. :-( Na szczęście zawitała do nas na drugi dzień po teściowej i widziałam różnicę pomiędzy w ich stosunku do Juliana i Juliana do nich. ;-)

Teściowa przy każdym kwileniu leciała i zabierała na ręce, a potem po pięciu minutach miała dość i jak chciała odkładać to ryk, bo Julianowi lepiej na rączkach. ;-) No i teksty: „mama nie chcę cię nakarmić“ :wściekła/y: (Julian jadł 30 minut wcześniej i nie był głodny), „rodzice się tobą nie zajmują“ :wściekła/y: (nie każde kwilenie czy marudzenie musi kończyć się braniem na ręce, czasem wystarczy pogłaskać po głowie i jest spokój) i oczywiście teksty o mojej „mleczarni“ jak tylko ubierałam bluzkę z dekoltem. :wściekła/y: Ale to chyba zazdrość... ;-)

Moja mama od razu złapała bardzo dobry kontakt z Julianem, śmiał się do niej pełną gębą i ucinali sobie długie pogawędki. :tak: To była cudowna wizyta i tylko szkoda, że trwała tak krótko. Następnym razem przjedzie na dłużej. :tak:



Lecę szykować się, bo umówiona jestem na lunch z przyjaciółką, zaliczymy japońską restaurację. :tak:
 
Do góry