reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Kwiecień 2009

a jeszce zapytam, czy ktorac z Was chodzi lub zamierza chodzic z malenstwem na basen?? My mamy zamiar,pediatra powiedziala ze mozna jak najbardziej, tylko chcvemy tydzien po szczepionce pocvzekac i zorientowac sie jak wygladaja zajecia dla maluszkow u nas w Lublinie. Nasza Hania strasznie lubi wodę, mam więc nadzieję, że jej się spodoba.

pozdro, Miłej Nocki
Kurcze, tez bym poszla na basen... jak to jest - woda normalnie chlorowana, czy jakas inna jest dla dzieci?
klucha normalnie wymiekam po Twoich postach!:-D

kainkas my bedziemy chodzic na basen z małą ale od wrzesnia - mała bedzie chodzic z tatusiem:-) a ja wtedy fitnes -bynajmniej tak planuje :-)
Tez wymiekam po Kluchy postach:-):-) kurcze, tez bym sobie poszla gdies na cos...ale Mlody przyczepiony do cycka.. i ja rozumiem, ze karmienie piersia jest dobre, ale faktycznie - zdrowie psychiczne matki tez jest wazne. Ja mam potrzebe zeby choc raz w tygodniu wyjsc bez niego, mozecie mnie uwazac za wyrodna matke, ale nie chce go targac po supermarketach, a juz tym bardziej nie na latino. A nie moge wyjsc, bo pije TYLKO z cyca. Jestesmy na etapie eksperymentowania z roznymi butelkami, zeby mogl moj pokarm z flaszki pic i wtedy tatus zostanie z nim na dwie godziny. Na temat spodni i wagi sie nie wypowiadam, bo choc spadlo mi juz do 60 kg, w XS jeszcze dlugo nie wejde, a z tego sie sklada moja szafa. Wczoraj zapodalam sobie jakies bloto, duzo spacerujemy, a raczej maszerujemy dosc szybko przez las, ale malo spada. I tak kiedys wroce do moich ciuchow, a ze jestem prawie trzy miesiace po porodzie, to mam prawo byc "lepiej zbudowana":-) za rok pewnie bede sie smiala z tych wielkich gaci:-) a poki co lepiej, zeby Mlody mial matke nie zestresowana swoim wygladam, wystarczy, ze stresuja mnie jego kolki:zawstydzona/y:;-)
Spokojnej nocki Laseczki!!!
 
reklama
helo, na basen też byśmy chcieli, muszę się zorientować jak to u nas wygląda, woda to przypuszczam ozonowana a nie chlorowana.

My po spacerku wieczornym, burza ani deszcz nas nie złapały, w dzień nie dało się wyjść taka duchota, dopiero na wieczór przyjemnie się zrobiło, zrobiliśmy sobie przystanek i P. piwko wypił, a ja zjadłam pyszne lody. Karol taki jakiś markotny dzis, chyba rzeczywiście przez pogodę, o 21:30 smacznie zasnął, i tak się zastanawiam, bo ostatnio mu sie pozmieniało i zamiast o 3 budzi się o 2, potem o 4 :baffled: i matce nie daje się wyspać, ale może dziś będzie lepiej.

Jutro mamy zamiar jechać na zakupy na chrzest w niedzielę, organizujemy w hotelu, ale oni wszystko przyrządzą z tego co kupimy.

A ja nie mam problemu, mogę wyjść, bo pokarm mam w lodówce, więc P. zawsze może podać, bo młody chętnie pije z butli - techniką tą samą co cycka, tak samo język układa, no bo jakby nie chciał butli, to chyba bym się nie odważyła na wyjście, i też jak skunkanka mam potrzebę wjścia bez niego czasem, ale myślę że to zupełnie normalne.

W ogóle myśli mam strasznie rozbiegane, no nic, do jutra.
 
witam:)
u nas dzis niespokojnie cos bylo, w ogole duszno na dworzu i przez to tez w domku sie wytrzymac nie dalo:baffled: a noc dzisiaj byla okropna mlody sie budzil co ok 2 godz:baffled: cos mi sie wydaje ze to przeze mnie bo wieczorem skusilam sie na kawalek pizzy...:sorry2: za to w dzien odespal:tak: teraz poszedl spac o 21.30 ciekawe ile pospi:blink:
my chrzciny dopiero w grudniu robimy bo wtedy do polski jedziemy:tak: troche pozno ale M nie dostanie inaczej urlopu, za to bedziemy w PL caly miesiac:-) wiec sie babcie naciesza:-D juz widze jaki Kondzio bedzie rozpieszczony po tym urlopie:sorry2:
tez bym sie chetnie na basen wybrala z mlodym:tak: ja bardzo lubie plywac a widze ze Konradowi coraz bardziej sie kapiele podobaja:-) ale tutaj to strasznie drogie:zawstydzona/y: nie mozna isc jednorazowo tylk od razu na caly kurs sie trzeba zapisac:baffled:
 
Dzisiaj wogóle nie padało, choć prognozy mówiły coś zupełnie innego, więc zaliczyliśmy spacerek i doktora powozem ;-)
No i narazie zmieniliśmy mleko na Bebilon pepti a ja mam ograniczyć produkty mleczne do minimum. Coś mi się wydaje, że długo z cycem już nie pociągniemy, bo ja nie wytrzymam diety psychicznie, to może być wszystko - krowa, zboże i bla bla bla, kontrola za jakieś 3-4 tygodnie, jeszcze dermatolog po drodze w przyszły piątek. Boję się, że szkodzę mojemu dziecku tym co jem, a nie wiem co to jest, przecież nie mogę wogóle nie jeść :baffled:
Moje karmienie piersią od początku jest pod górkę, najpierw karmienie przez kapturki bo brodawki się chowały, cały czas za mało pokarmu a teraz jeszcze to, czuję się zmuszona do cyckowania, chociaż bardzo lubię mieć dziecko przy piersi, trochę to nielogiczne chyba :baffled: I przyznam się otwarcie - zaczyna mnie wkurzać, że po wszystkim co jem mam wyrzuty sumienia... :baffled:
Nie miej żadnych wyrzutów sumienia, Twoje dobre samopoczucie jest bardzo ważne nie tylko dla Ciebie ale i dla Twojego dziecka: jak Ty jesteś szczęśliwa i zadowolona to i Twój synek też. :tak:
A butelka to nie koniec świata. Ja byłam butelkowym dzieckiem i mam się bardzo dobrze. :-p
Co do zaleceń WHO i innych najmądrzejszych... wszyscy piszą i trąbia, żeby karmić piersią, a jak ktoś nie karmi to jest zły i niedobry, a to jest największa bzdura...
Wiadomo, że karmienie piersią to najlepsza rzecz. Ale czasem nie wychodzi z tych czy innych powodów i nie ma co popadać w depresje. Dzisiejsze mleka modyfikowane są bardzo dobre i dzieci na nich rozwijają się tak samo dobrze. :tak:
A takiego gadania, że pierś cacy a butelka be, nie słuchać. :-p To kobieta decyduje i nikomu nic do tego. :tak:
Karmienie piersią owszem jest najlepsze, ale nie za wszelką cenę...U mnie tak było, albo karmienie piersią, albo moje zdrowie psychiczne... Wybrałam zdrowie... i teraz obie jesteśmy zadowolone :-)
I to jest najważniejsze. :-)
Niestety - jak zrezygnuję z piersi, to będę potępiona przez rodzinę M. i przez niego też niestety, ale psychika moja jest rzeczywiście ważniejsza... :zawstydzona/y:
Nie daj sobie wmawiać takich głupot. :dry: Jesteś najlepszą matką dla swojego synka bez względu na to czy karmisz piersią czy butelką. Dla Kajtusia ważniejsze jest czy jego mama jest szczęśliwa, rozluźniona i uśmiechnięta a nie smutka i spięta.

Nasze emocje spływają na nasze dzieci, które wchłaniają je jak gąbka i dostosowują się do nich. Przez dwa dni byłam potężnie spięta i Julian prawie cały czas płakał, źle w nocy spał. :sorry2: Jak tylko mój nastrój się poprawieł mój syn znów zmienił się w normalne, pogodne dziecko. :tak:

A poza tym uważam, że jesteśmy tak samo ważne jak nasze dzieci i nie poświęcajmy się jeżeli nie mamy na to ochoty.
a jeszce zapytam, czy ktorac z Was chodzi lub zamierza chodzic z malenstwem na basen?? My mamy zamiar,pediatra powiedziala ze mozna jak najbardziej, tylko chcvemy tydzien po szczepionce pocvzekac i zorientowac sie jak wygladaja zajecia dla maluszkow u nas w Lublinie. Nasza Hania strasznie lubi wodę, mam więc nadzieję, że jej się spodoba.
Ja zamierzam. :tak: A kiedy to ajpierw muszę skonsultować to z pediatrą. ;-)



Ale się rozpisałam... :szok:
Uciekam do łóżka. Dobrej nocki. :-)
 
No dzisiaj jestem pierwsza. :-)

Nocka taka sobie. :baffled: Julian spał jak zwykle, czyli z jedną pobudką ale karmienie ale moja psica dostała biegunki i musiałam chodzić z nią na dwór w środku nocy. :dry: No nic, trudno...

W przyszłym tygodniu mój M leci m na czterodniową konferencje. Szykują mi się trzy samotne nocki. :-( Pierwszy raz zostanę sama z Julianem i mam lekkiego stracha. :sorry2: Normalnie ja spędzam dzień z synkiem, ale wieczorem to mój M się nim zajmuje a ja mam trochę luzu. Przez trzy doby będę zdana tylko na siebie. :dry:
 
Witajcie :-)
Już powolutku dochodzę do siebie i zaczynam jakoś ten swój świat ogarniać.
Tylko Marcel stracił swój rytm i o 4 nad ranem mnie zachęca do zabawy. Ale tak myślę ze to może być tez wpływ wschodu słońca. Bo tu o 4 jest już szarówka a we Francji to ciemna noc była. I chyba mu sie już wydaje ze dzień i trzeba wstawać.

Rodzinka cała już Marcelka poznała. A Marcel ( ku zaskoczeniu i uciesze rodziców) nikogo sie nie boi i obdarowuje wszystkich swym cudnym bezzębnym uśmiechem :-) Oczywiście wszyscy zachwalają Mówią ze cudny wspaniały duży mądry i nad wyraz rozwinięty. Po prostu wszyscy Marcelka pokochali :-)
I przyznam sie ze jestem manipulantka i wykombinowałam tak ze moja mama była pierwsza :tak::sorry2:
opowieści mojej mamy: że nie można było dziecka podnosić do pionu, kłaść na brzuchu, trzeba było ściskać w wielkich betach...
Jak mój M podniósł Marcelka do góry to tato zaczął na niego krzyczeć ze takich małych dzieci nie wolno do pionu podnosić. Ale jak zobaczył jak Marcel główkę samodzielnie trzyma to wymiękł :-)
 
No widze że temat karmienia jest tematem przewodnim:-):-):-):-)

to ja od siebie tez coś powiem- juniora chciałam za wszelką cene karmic piersią- więc karmiłam 6 miesięcy- ale zapłaciłam za to wysoką cenę- mało mam miłych wspomnień z jego wczesnoniemowlęcego życia, pokarmu miałam mało, ale chciałam pobudzić laktacje i ciągle go dostawiałam, zresztą on sie ciągla darł, NIE POLECAM, nerwy, płacz, głód:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Dlatego obiecałam soebie przy zuzi ze byłoby super karmić jak najdłuzej bo to bez wątpienia najlepsze dla dziecka ALE NIE ZA WSZELKĄ CENE. Tak więc zuza smak butli poznała- jest dzieckiem bardzo pogodnym, najedzonym i szczęśliwym , na dodatek ma zadowoloną i szczęśliwą mamę:-D:-D:-D:-D
Co do nowych produktów- będę wprowadzać tak jak książka pisze- to że kiedyś było inaczej, widocznie było źle skoro zmienili i trzeba wprowadzać później, ja uważam że trzeba miec w sobie troche pokory i szacunku do wykształcenia i wiedzy specjalistów z WHO:-):-):-)

pogoda u mnie beznadziejna:wściekła/y: a ja bez męża - myślałam ze cały dzień spędze na mieście a tu dupa:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
od kilku dni spacerujemy po 6-7 godzin dziennie:-):-):-):-)
 
Witamy i my

Wyspani jak zwykle, mąż w pracy, córcie śpią bo miały dziś noc horrorów i chyba koło 2 poszły spać, synuś obudził się o 7.00 zjadł i śpi do teraz, ja po śniadanku i kawusi powoli zabieram się za sobotnie porządki ale cosik mi się nie chce więc odwlekam jak mogę. Potem na zakupy muszę wyskoczyć bo popołudniu spodziewamy się moich rodziców i teściów i coś muszę naszykować.

Jeszcze się wypowiem na temat karmienia troszkę, nie rozumiem mam które eksperymentują na własnym dziecku czy coś Mu będzie jak dam Mu "coś" czy nie, przecież po to właśnie są te tabele żywieniowe określające wiek dziecka i co wolno dziecku w danym wieku podawać. Uważam że 2 czy 3 miesięczne niemowlę oprócz mleczka naprawdę nie powinien dostawać niczego innego, w mleczku jest wszystko czego Mu potrzeba by rozwijać się zdrowo. Po skończeniu 4 mies, układ pokarmowy jest na tyle rozwinięty że będzie w stanie strawić inne rzeczy, i dopiero wtedy małymi kroczkami wprowadzać należy jabłuszko, marcheweczkę........

No to zmykam do sprzątania. Pa
 
witam
wymiekacie z moich postow bo tak trzepnietej dawno nie widzialyscie??? zgadzam sie
co do ssania wszystkiego chyba wygralam wyciagalam jej lapke i wkladalam smoka i zassala ;-)
dobra lece bo marudzi zajze jak zje i moze zasnie
 
reklama
Witam!!!

Moje nieprzewidywalne dziecię poszło spać o 19 i przespało 7 godzin:szok::szok: .Dziś mamy w planach rolki ze starszyzną zobaczymy co z tego będzie bo na razie się nie zapowiada:baffled::baffled: a jutro w planach jagody :-):-)
Mamy majace problem ze zbyt powolnym przyrostem wagi u maluszków... jak podtuczacie swoje maleństwa???
Na razie nie podtuczam bo dolna norma jest trzymana , moja Konstancja jest alergiczką i dlatego są problemy.Zawsze pediatra powinien coś w tej materii poradzić
No i narazie zmieniliśmy mleko na Bebilon pepti a ja mam ograniczyć produkty mleczne do minimum. Coś mi się wydaje, że długo z cycem już nie pociągniemy, bo ja nie wytrzymam diety psychicznie, to może być wszystko - krowa, zboże i bla bla bla, kontrola za jakieś 3-4 tygodnie, jeszcze dermatolog po drodze w przyszły piątek. Boję się, że szkodzę mojemu dziecku tym co jem, a nie wiem co to jest, przecież nie mogę wogóle nie jeść
Wierz mi można nic nie jeść:-D:-DJa przez 2 tygodnie jadłam tylko ryż i jabłka;-) gotowane i masz całkowitą rację taka dieta świętego może wyprowadzić z równowagi... ja tam do tej pory jak zobaczę jakieś parchatki na mojej Tinie to mam zaraz doła bo co takiego mogłam zeżreć... ale jakoś daje radę i nadal cyckuję choć często wątpię czy robię dobrze...
.Bo niby wszyscy mowia ze rozumieja ze karmie butelka ale w glebi duszy czuje ze maja mnie za wyrodna matke
mam taka jedna ciotke ktora kazda wizyte u mnie rozpoczyna od wysuwania argumentow przeciw karmieniu butelka.Chyba w takim razie Alex nic nie powinien jesc skoro nie mam pokarmu.
Podzielę się moimi przemyśleniami.Otóż dwoje starszych dzieci karmiłam TYLKO butelką to był mój świadomy i do końca przemyślany wybór.Baaa ja nawet pod tym kątem wybierałam szpital do rodzenia żeby nie było terroru karmienia naturalnego(a rodziłam w tym okresie kiedy był na takie karmienie szał ciał i nic innego nie wczodziło w grę).Czułam sie z butelką dobrze,nikomu się nie tłumaczyłam flaszkę podawałam publicznie i wszystko było ok.Dzieci nie miały alergii chowały się dobrze.A teraz jak jest wiecie karmię piersią co jest dla mnie bardzo dużym sukcesem okupionym jednak potężnymi wyrzeczeniami a i tak Konstancja jest alergiczką.I dopiero teraz pojawiły się krytyczne uwagi o tym jak mogłam karmić butelką bo to taka metafizyczna więź z dzieckiem....sory ja może jestem jakaś wybrakowana emocjonalnie ale nie czuję ekscytacji z powodu podawania piersi dziecku dla mnie jest to czynność podobna do innych przy maleństwie.Owszem lubię to zajęcie ale gdy zajdzie taka potrzeba to butelkę podaję bez problemu i drę z tego powodu szat i nie czuję sie gorsza od innych karmicielek.A mając porównanie butelka czy cycek zdecydowanie butelka jest łatwiejsza(oczywiście moim zdaniem i w moim przypadku)i bardziej przewidywalna.Matko ale się rozpisałam
ja moge cale zycie karmic piersia jak je zrobia odpinane i bede mogla jedna zostawic dla starego aby mial czym nakarmic dziecko. tacy wszyscy ku*** madrzy
Ja nawet 2 bym zostawiła i mu przyczepiła a nie zobaczy ile taka stołówka waży;-);-)
 
Do góry