aha
bardzo sie ciesze, ze cie podnosze na duchu
jest nam z pewnoscia troszke ciezej, ale nie wiem czy czasami tak z dala to nie lepiej
jak juz pisalam, dla mnie najwazniesza jest obecnosc meza z nami, jakbym miala jechac do polski, to by bylo mocno ograniczone
a potem takiego maluszka taszczyc do domu
ja mam termin wczesniej, bede cie wspierac swoimi doswiadczeniami
bardzo sie ciesze, ze cie podnosze na duchu

jest nam z pewnoscia troszke ciezej, ale nie wiem czy czasami tak z dala to nie lepiej
jak juz pisalam, dla mnie najwazniesza jest obecnosc meza z nami, jakbym miala jechac do polski, to by bylo mocno ograniczone
a potem takiego maluszka taszczyc do domu

ja mam termin wczesniej, bede cie wspierac swoimi doswiadczeniami


Jutro idziemy do pierwszego szpitala, akurat mają „drzwi otwarte“, na rekonesans. Najlepiej by było gdyby udało się załatwić wszystko w jednym miejscu, ale zobaczymy... ;-)
z synem też leżałam,ale 3,5 miesiaca a nie 5
